Pijany Ukrainiec wpadł BMW do rowu. Brak prawa jazdy, OC i badań technicznych
Około godziny 6 rano na skrzyżowaniu ulic Waniliowej i Arakowej w Zamieniu w powiacie piaseczyńskim doszło do zdarzenia drogowego z udziałem nietrzeźwego kierowcy.
Pijany, bez prawa jazdy, OC, badań technicznych
Policję powiadomił świadek, który miał widzieć, jak auto wpadło do rowu. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce w samochodzie nie było nikogo. Policjanci szybko ustalili miejsce zamieszkania mężczyzny i udali się pod wskazany adres. 40-letni obywatel Ukrainy przyznał się do kierowania pojazdem.
Jak ustalono, mężczyzna miał 1,7 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania, a pojazd nie ma ważnego OC i badań technicznych. Imigrant został zatrzymany. Na miejscu czynności prowadziła policja. Nikt nie odniósł obrażeń.
Gdańsk. Ukrainiec miał 2 promile
Zdarzenia takie mają miejsce dość często. Przykładowo w listopadzie dwaj kierowcy autobusów miejskich ujęli pijanego kierowcę jadącego al. Hallera na gdańskim Wrzeszczu. Mężczyzna prowadził auto osobowe, mimo że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Oficer prasowy policji w Gdańsku asp. szt. Mariusz Chrzanowski przekazał, że do zatrzymania mężczyzny doszło we wtorek wieczorem. – Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili badanie trzeźwości i okazało się, że 48-letni obywatel Ukrainy miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mężczyznę i doprowadzili do komisariatu – poinformował.
Szczegóły zdarzenia przekazał Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Gdańskich Autobusów i Tramwajów (GAiT) Robin Jesse. Powiedział, że interwencję podjęło dwóch pracowników spółki.
Obywatelskie zatrzymanie
– Jeden z nich zjeżdżał do bazy, drugi z kierowców wyjeżdżał na linię nocną. Zauważyli, że kierowca w samochodzie osobowym dziwnie się zachowuje: zjeżdżał od krawędzi do krawędzi, nie mieścił się w pasie. Jeden z nich wyprzedził auto i zatrzymał się tuż przed nim, drugi z kierowców zatrzymał pojazd tuż za samochodem – relacjonował Jesse.
Jak przekazał, że kierowca samochodu próbował oddalić się z miejsca zdarzenia, po czym wykorzystał nieobecność jednego z pracowników GAiT, wsiadł ponownie do auta i wjechał w autobus.
Oficer prasowy gdańskiej policji dodał, że na miejscu zdarzenia zostały wykonane oględziny, policyjny technik sporządził dokumentację fotograficzną, przesłuchano też kierowców autobusów, którzy udaremnili mężczyźnie dalszą jazdę. Zatrzymany 48-latek zostanie przesłuchany po wytrzeźwieniu.