Konflikt zażegnany? Tusk po rozmowie z Czarzastym
Na początku grudnia Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy. Propozycja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zakładała m.in. nadanie PIP możliwości przekształcania na mocy decyzji administracyjnej umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Byłaby to fundamentalna zmiana wobec obecnego systemu. Do tej pory ewentualne przekształcenie następowało jedynie po wyroku sądu. Na mocy reformy decyzja inspektora pracy wchodziłaby w życie natychmiastowo, a pracodawca dopiero później mógłby ją zakwestionować.
Według doniesień "Gazety Wyborczej", premier Donald Tusk miał zapowiedzieć, że projekt jest nie do zaakceptowania, nakazał wycofać go z rządu i odesłać do resortu pracy, kierowanego przez minister Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.
Tusk po spotkaniu z Czarzastym
– Jeszcze dziś ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk dostanie rekomendacje, by wraz z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem podjąć pracę w sprawie projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – powiedział Donald Tusk po spotkaniu z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym z Lewicy.
– Było oczywiste, że znajdziemy taki sposób postępowania, żeby powstał dobry projekt, który nie będzie dawał pełnej, samowolnej władzy urzędnikom, ale będzie jednocześnie chronił pracowników przed nadużywaniem i złym wykorzystaniem elastycznych form zatrudnienia – powiedział Tusk.
Z kolei Czarzasty stwierdził: – Idziemy do pracy. Wznawiamy prace nad projektem, im szybciej, tym lepiej.
Premier pokreślił, że najprościej przeprowadzić projekt ścieżką rządową; wskazał w tym kontekście na kompetencje szefowej MRPiPS. – Mieliśmy różnicę poglądów i znaleźliśmy wyjście z tej sytuacji. Jestem tu pewnym dobrego rozwoju zdarzeń optymistą – stwierdził szef rządu.
Marszałek Czarzasty wskazał w rozmowie z mediami na proponowane rozwiązania, które mają znaleźć się w projekcie. Jak mówił, "na pewno" ostateczną instancją w sprawie decyzji o przekształcaniu umów cywilnoprawnych w umowy o pracę będzie sąd. – Idziemy w tym kierunku, że dopóki sąd nie wyda decyzji, to decyzja urzędnika nie będzie w tej sprawie obowiązywała (...) Jesteśmy zainteresowani tym, żeby sprawy związane z nieuczciwym stosowaniem umów śmieciowych zakończyć – zadeklarował lider Lewicy.