Policjant molestował kobietę? Nowe fakty w głośnej sprawie

Dodano:
Policjanci, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Policja zabrała głos w sprawie rzekomego molestowania, którego miał dokonać funkcjonariusz. Okazało się, że policjant został zwolniony przez prokuratora bez przedstawienia zarzutów.

Komenda Stołeczna Policji poinformowała w poniedziałek wieczorem, że „dzisiaj wieczorem prokurator zakończył przesłuchanie kobiety, która zgłosiła molestowanie w hotelu przez funkcjonariusza Policji”. „Przesłuchany został następnie funkcjonariusz” – dodała.

W komunikacie zamieszczonym na platformie X podkreśliła, że „po tych czynnościach policjant został przez prokuratora zwolniony bez przedstawienia zarzutów”.

„W międzyczasie część z osób komentujących publicznie to zdarzenie, w tym niektórzy przedstawiciele mediów, zdążyli sami osądzić funkcjonariusza i uznać go winnym. Apelujemy, aby ferowanie wyroków i uznawanie winy pozostało domeną wymiaru sprawiedliwości” – zakończyła Komenda Stołeczna Policji.

Komunikat policji

Wcześniej policja informowała, że „w nocy z 11 na 12 stycznia br. Komenda Rejonowa Policji Warszawa II przyjęła zgłoszenie o możliwości popełnienia przestępstwa w jednym z hoteli na terenie Mokotowa”. „28-letnia kobieta powiadomiła obsługę hotelu, że nowo poznany mężczyzna miał włamać się do jej pokoju i w pewnym momencie dopuścić się jej molestowania. Recepcjonista natychmiast zadzwonił na numer alarmowy" – czytamy.

Jednostka informowała, że skierowani na miejsce policjanci ustalili, że wskazanym przez zgłaszającą mężczyzną jest funkcjonariusz, który aktualnie odbywa staż adaptacyjny na terenie stolicy. Do zdarzenia miało dojść w czasie poza jego służbą.

Informacja dotycząca zgłoszenia została niezwłocznie przekazana do Komendy Stołecznej Policji.

Komenda Stołeczna Policji także zabrała głos w sprawie. „Komendant Stołeczny polecił Wydziałowi Kontroli KSP bezzwłoczne przeprowadzenie czynności mających na celu zweryfikowanie pozyskanych informacji, a także zabezpieczenie jak najbardziej obszernego materiału procesowego. O sprawie poinformowano także Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuraturę. Ze wstępnych ustaleń, w tym zapoznania się z monitoringiem funkcjonującym na terenie hotelu, wynika, że nie miało miejsca włamanie do pokoju. Kobieta stojąca przed drzwiami pokoju przekazała mężczyźnie kartę magnetyczną w celu otworzenia drzwi, a następnie razem weszli do środka. Mężczyzna opuścił pokój po niespełna 4 minutach" – poinformowano.

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...