Niemiecka gazeta zatroskana stanem polskich mediów. "Za PiS manipulowano"
Niemiecki tygodnik "Die Zeit" w internetowym wydaniu opisuje zmiany, jakie zaszły w polskich mediach publicznych po przejęciu władzy przez koalicję Donalda Tuska. Czas rządów PiS określono jako "złe czasy dla publicznych nadawców". Według autorki ówczesny rząd "krok po kroku przejmował kontrolę" nad Telewizją Polską i Polskim Radiem, a punktem zwrotnym było przyjęcie ustawy medialnej w 2016 roku i utworzenie rady Mediów Narodowych.
"Po tej zmianie ustawy krytyczni dziennikarze zostali zastąpieni osobami bliskimi PiS, a wiadomości miały być zdominowane przez narrację przychylną rządowi. Opozycja była systematycznie dyskredytowana i wyśmiewana, propagowano chrześcijańsko-konserwatywny, antyliberalny i antyeuropejski światopogląd. Ci, którzy chcieli zachować pracę, musieli dostosować się do nowej linii lub liczyć się z możliwością zwolnienia lub przeniesienia" – pisze Gina La Mela.
Zauważa, że choć przed 2015 rokiem "partie rządzące stale popychały nadawców publicznych w kierunku korzystnym dla siebie", "to można to tak opisać, w umiarkowanym stopniu: zgodnie ze starym prawem Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) działała niezależnie, ale o jej składzie decydowała większość w parlamencie i prezydent. Każdy rząd po 1990 roku, niezależnie od tego, czy był lewicowy, czy prawicowy, wykorzystywał te strukturalne słabości na swoją korzyść. Jednak wraz z dojściem do władzy PiS w 2015 roku wpływ ten stopniowo osiągnął nowy poziom. Można powiedzieć, że polskie radio i telewizja publiczna były manipulowane".
Poprawa sytuacji po zmianie władzy
Według "Die Zeit" sytuacja poprawiła się po objęciu rządów przez koalicję z premierem Donaldem Tuskiem na czele. "Plan PiS, by zachować kontrolę nad nowymi mediami narodowymi nie powiódł się. Ustawę jedni naginali dla własnych korzyści, drudzy znów nagięli w drugą stroną, stosując nowe sztuczki: wykorzystali luki prawne, aby ominąć zdominowaną przez PiS Radę Mediów Narodowych, zwolnić stare kierownictwo TVP i Polskiego Radia i zatrudnić nowych pracowników" – pisze gazeta.
Tygodnik cytuje Andrzeja Krajewskiego z Towarzystwa Dziennikarskiego, który publikował na YouTube relacje, w których zarzucał upolitycznienie dawnym "Wiadomościom" TVP. "Dzisiaj ponownie dopuszcza się więcej niż jeden punkt widzenia na dany temat i poprawnie przedstawia stanowisko opozycji" – czytamy.
Według "Die Zeit" obserwatorzy mediów, jak Andrzej Krajewski, dostrzegają ponownie zabarwienie relacji na korzyść obecnego rządu. "Nie w takim samym stopniu jak wcześniej, ale na tyle, że jest to zauważalne. Tu i ówdzie pomija się szczegóły, które mogłyby być negatywnie zinterpretowane przez rząd" – oceniono.