Sprawa zatrzymania Romanowskiego. Prokuratura umorzyła śledztwo
15 lipca 2024 r. funkcjonariusze ABW weszli do mieszkania byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, przeszukali je, a posła PiS zawieźli do Prokuratury Krajowej, gdzie usłyszał 11 zarzutów. Polityk spędził noc na tzw. dołku.
Rzecz w tym, że oprócz krajowego immunitetu (który mu uchylono), Romanowski posiadał także immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, gwarantujący mu nietykalność osobistą. Alarmował o tym pełnomocnik polityka, mec. Bartosz Lewandowski, a fakt ten potwierdził Theodoros Rousopoulos, przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w liście do marszałka Sejmu. Ostatecznie sąd nie zgodził się na areszt i zwolnił zatrzymanego parlamentarzystę.
"Brak znamion czynu zabronionego"
Prokuratura Krajowa poinformowała, że 8 stycznia br. prokurator Wydziału Spraw Wewnętrznych PK wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych poprzez bezprawne pozbawienie wolności Marcina Romanowskiego w związku z jego zatrzymaniem, do którego doszło 15 lipca 2024 r.
Jak wskazano, podstawą umorzenia było stwierdzenie "braku znamion czynu zabronionego". "Zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdził, aby osoby objęte zawiadomieniem działały z zamiarem bezprawnego pozbawienia wolności Marcina R., a tym samym nie dopuściły się przekroczenia swoich uprawnień" – czytamy.
"Wyjątkowa bezczelność"
"Ordynarnie skręcili sprawę bezprawnego pozbawienia wolności posła opozycji. Zbyt wiele ich kłamstw zaczęło wychodzić na jaw w sprzecznych zeznaniach, zbyt wielu niewygodnych dowodów do przeprowadzenia, więc sprawę trzeba było pośpiesznie umorzyć" – skomentował za pośrednictwem platformy X Romanowski.
"Skandaliczna decyzja – ale całkowicie przewidywalna w warunkach krypto-dyktatury – przestępcza władza nie będzie ścigać samej siebie. Jedyne, co może ewentualnie zaskakiwać, to wyjątkowa bezczelność ujawnienia tego właśnie dziś. Ale arogancja i pycha zawsze idą przed upadkiem" – ocenił.
Sprawa Romanowskiego
Były wiceminister sprawiedliwości jest podejrzany o popełnienie 19 przestępstw związanych z rzekomymi nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów.
Po uchyleniu immunitetu przez Zgromadzenie Parlamentarnego Rady Europy w październiku 2024 r., Romanowski ponownie usłyszał zarzuty, a sąd zgodził się na jego aresztowanie. W grudniu 2024 r. poseł PiS poinformował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.