Rosja wydala dyplomatę i ostrzega. "Nie będziemy tego tolerować"
Chodzi o drugiego sekretarza w ambasadzie Wielkiej Brytanii w Moskwie. Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) uznała go za brytyjskiego szpiega. Dyplomacie dano dwa tygodnie na opuszczenie kraju.
Rosja wydala brytyjskiego dyplomatę. "Akredytacja została cofnięta"
W związku z zaistniałą sytuacją rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało d'affaires Wielkiej Brytanii Danae Dholakię, aby wręczyć jej formalny protest.
W opublikowanym oświadczeniu resort napisał, iż została ona poinformowana, że w konsekwencji ustaleń poczynionych przez odpowiednie służby na temat brytyjskiego dyplomaty i na podstawie art. 9 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 r., akredytacja tej osoby zostaje cofnięta. "Ma ona opuścić Federację Rosyjską w ciągu dwóch tygodni" – czytamy.
Moskwa ostrzega Londyn
"Ponownie podkreślono, że Moskwa nie będzie tolerować działalności na terytorium Rosji niezgłoszonych pracowników brytyjskich służb specjalnych. Wskazano, że bezkompromisowe stanowisko Rosji w tej kwestii będzie nadal realizowane zgodnie z interesami bezpieczeństwa narodowego naszego kraju" – podkreślono.
MSZ Rosji ostrzegło również, że w przypadku eskalacji sytuacji przez Londyn strona rosyjska udzieli zdecydowanej „lustrzanej” odpowiedzi.
Wielka Brytania jak dotąd nie odniosła się do wydalenia swojego dyplomaty.