"Zdystansowany" Banaś uderza w Stanowskiego: Tendencyjne dziennikarstwo

Dodano:
Marian Banaś i Krzysztof Stanowski Źródło: PAP
Marian Banaś wraca do głośnej wpadki z Kanału Zero i tym razem wykorzystuje ją jako punkt wyjścia do ataku na Krzysztofa Stanowskiego.

W najnowszym wpisie na platformie X były prezes Najwyższej Izby Kontroli zarzuca twórcy Kanału Zero nagrywanie materiału "pod tezę" i sugeruje, że ktoś mógł mu narzucić kierunek narracji.

"Nie wiem jak Wy, ale ja dalej śmieję się z mojego przejęzyczenia"

"Nie wiem jak Wy, ale ja dalej śmieję się z mojego przejęzyczenia. Jednocześnie widzę, jak Stanowski nagrywa film ‘pod tezę – tak, żeby widz wiedział, co ma myśleć. Stara szkoła tendencyjnego dziennikarstwa. Ciekawe, kto mu to podsunął albo narzucił? Macie jakieś pomysły?" – napisał Banaś na X.

Wpis jest kolejną odsłoną medialnego echa po środowym występie Banasia w programie "Godzina Zero", prowadzonym przez Roberta Mazurka. W trakcie rozmowy polityk zaliczył przejęzyczenie, które błyskawicznie stało się viralem. Zamiast łacińskiej paremii "dura lex sed lex" powiedział: "Wyznaję zasadę Durex…", po czym – z pomocą prowadzącego – poprawił się na właściwą sentencję.

Internauci wypomnieli Banasiowi aferę z kamienicą na godziny

Nagranie z pomyłką obiegło media społecznościowe, a serwis X zalała fala żartów. W komentarzach pojawiały się również nawiązania do sprawy sprzed kilku lat, kiedy media opisywały należącą do Banasia kamienicę w Krakowie, w której miał działać pensjonat oferujący pokoje na godziny. Internauci zestawiali tę historię z wpadką w Kanale Zero, tworząc kolejne memy i złośliwe komentarze.

Sam Banaś odniósł się do sytuacji już wczoraj, podkreślając, że nie ma problemu z tym, że stał się obiektem żartów. "Chciałem powiedzieć dura lex, wyszło durex. W sumie miło dostarczyć wszystkim radości, sam z siebie się też śmiałem. Pośmiejmy się jeszcze chwilę, a potem wróćmy do spraw poważnych" – mówił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Do wpadki Banasia odniósł się również sam Krzysztof Stanowski, komentując krótko: "Chciał powiedzieć dura lex sed lex, ale wydusił tylko durex. Niebywały gość".

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...