Finansowano przez nią dywersantów, giełda kryptowalut działa dalej. Poseł Konfederacji interweniuje

Dodano:
Giełda, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
Giełda kryptowalut OKX, która według ustaleń Prokuratury Krajowej była wykorzystywana do finansowania rosyjskiej siatki dywersyjno-szpiegowskiej działającej w Polsce, nie tylko nie została zablokowana, ale oficjalnie weszła na polski rynek niemal półtora roku po zaprzysiężeniu rządu Donalda Tuska. Interpelację w tej sprawie wystosował poseł Konfederacji Witold Tumanowicz.

Mimo wybuchu afery i publicznych deklaracji rządu o zagrożeniach związanych z kryptowalutami, platforma nadal swobodnie oferuje swoje usługi polskim użytkownikom. Sprawa wróciła ze zdwojoną siłą w kontekście weta prezydenta wobec ustawy o rynku kryptoaktywów oraz interpelacji poselskiej Witolda Tumanowicza, która stawia pytania o realną skuteczność państwa w reagowaniu na zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Rosyjska siatka dywersyjna i kryptowaluty

W grudniu 2025 roku polskie media opisały kulisy śledztwa dotyczącego siatki dywersyjno-szpiegowskiej działającej w Polsce na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Impulsem było ogłoszenie przez Prokuraturę Krajową zarzutów wobec Michaiła Mirgorodskiego, Rosjanina podejrzanego o kierowanie grupą przestępczą o charakterze terrorystycznym oraz organizowanie działalności obcego wywiadu.

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa licząca około 30 osób prowadziła szeroko zakrojone działania: obserwowała transporty wojskowe, fotografowała lotniska i obiekty infrastruktury krytycznej, montowała nadajniki GPS na pojazdach, a jej członkowie mieli brać udział w pobiciach Ukraińców i białoruskich dysydentów oraz w aktach podpaleń. Wśród rozważanych scenariuszy pojawiał się nawet plan wykolejenia pociągu.

Kluczowym wątkiem śledztwa było finansowanie tych działań za pomocą kryptowalut, a konkretnie z wykorzystaniem giełdy OKX. Mirgorodski miał przelewać środki na wskazane portfele kryptowalutowe, które następnie były wykorzystywane do wymiany na tradycyjną walutę. Jak podkreślali śledczy, taki mechanizm pozwalał skutecznie ukrywać źródło pochodzenia pieniędzy.

"Wybór giełdy nie był przypadkowy"

W interpelacji skierowanej do prezesa Rady Ministrów poseł Witold Tumanowicz, wiceszef klubu Konfederacji, zwraca uwagę, że wybór giełdy OKX nie był przypadkowy. Mirgorodski miał posiadać specjalistyczną wiedzę z zakresu kryptowalut i osobiście wspierać rosyjskie FSB w zakładaniu oraz obsłudze portfeli wykorzystywanych do finansowania działań dywersyjnych.

To właśnie ten wątek, potwierdzony w materiałach śledztwa i opisywany m.in. przez "Gazetę Wyborczą", stał się jednym z głównych argumentów rządu w debacie publicznej dotyczącej rynku kryptowalut i bezpieczeństwa państwa.

Rząd ostrzega, giełda działa

Podczas dyskusji wokół zawetowanej przez prezydenta ustawy o rynku kryptoaktywów przedstawiciele rządu wielokrotnie podkreślali, że kryptowaluty są narzędziem wykorzystywanym przez świat przestępczy, dywersantów i obce wywiady. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak mówił wprost, że brak regulacji sprzyja takim zagrożeniom, a premier Donald Tusk cytował wypowiedzi szefa BBN o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu w państwach UE.

Na tym tle szczególnie interesujący jest fakt, że OKX oficjalnie weszła na polski rynek 16 czerwca 2025 roku, a więc już w czasie, gdy rząd Tuska sprawował władzę, a pierwsze zatrzymania w sprawie siatki dywersyjnej miały miejsce jeszcze w 2023 roku. Pomimo tego, giełda nie tylko nie została objęta żadnymi ograniczeniami, ale rozpoczęła normalną działalność marketingową i operacyjną w Polsce.

Licencja MiCA i bezradność państwa?

OKX działa na podstawie unijnej licencji MiCA, uzyskanej w innym państwie UE. To właśnie ten fakt, jak podnosi poseł Tumanowicz, rodzi fundamentalne pytania o skuteczność krajowych regulacji. Nawet jeśli Polska przyjmie własną ustawę o rynku kryptoaktywów, giełda posiadająca licencję MiCA w innym kraju nadal może legalnie oferować usługi polskim klientom.

W interpelacji pojawia się więc pytanie, czy polskie władze informowały unijne instytucje i zagranicznych regulatorów o wykorzystywaniu OKX do finansowania działań dywersyjnych, czy podejmowano jakiekolwiek działania bezpośrednio wobec giełdy oraz czy rząd zamierza zabiegać o zmiany w unijnych przepisach w imię bezpieczeństwa.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...