Czechy zamykają ostatnią kopalnię węgla kamiennego. "Kończy się 250 lat historii"

Dodano:
Górnictwo, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Ostatni szyb węglowy w Czechach zostanie zamknięty pod koniec stycznia, kończąc 250-letnią historię górnictwa w regionie ostrawskim.

Ostatnie tony węgla zostaną wywiezione w tym miesiącu z kilometrowych szybów kopalni CSM w Stonavie, niedaleko granicy z Polską, ponieważ niskie ceny węgla oraz transformacja przemysłowa i ekologiczna Europy ograniczają popyt na to, co kiedyś było najcenniejszym zasobem w regionie – podał Reuters.

Agencja napisała, że państwowe przedsiębiorstwo OKD przygotowywało się do zamknięcia kopalni trzy lata temu, ale pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 r. wywołała gwałtowny wzrost na rynkach energii i na krótko poprawiła opałacalność wydobycia.

Kopalnia węgla. Im głębiej trzeba zejść, tym więcej kosztuje wydobycie

Dyrektor OKD Roman Sikora powiedział, że słabością kopalni stała się jej głębokość. – Ceny węgla na świecie są niskie, natomiast koszty wydobycia są coraz wyższe ze względu na coraz większe głębokości, na jakich wydobywamy węgiel – dodał.

Sikora zapewnił, że OKD ma ambitne plany na przyszłość. Firma stawia na handel węglem, zamierza też rozwijać nowe projekty, takie park akumulatorów, centrum danych i mała elektrownia zasilana metanem, wykorzystująca gaz wydobywający się ze starych szybów.

W Polsce w górnictwie węgla kamiennego zatrudnionych jest nadal 70 tys. osób, a związki zawodowe uzyskały zobowiązania do kontynuowania wydobycia do 2049 r. – podkreślił Reuters. Przewiduje się, że w zachodnich Czechach odkrywkowe wydobycie węgla brunatnego potrwa jeszcze przez kilka lat.

Czechy. 250 lat historii kończy się w styczniu

Agencja oceniła, że zamknięcie ostatniego czeskiego szybu wydobywczego to definitywny koniec głębinowego górnictwa węglowego w tym kraju. Dodała, że dobiega końca historia branży, która "przez 250 lat napędzała rozwój przemysłu ciężkiego w Europie Środkowej".

– To smutne, że szyb się kończy. To ciężka, ale dobra praca – powiedział Grzegorz Sobolewski, polski górnik, który rozważa podjęcie pracy w Polsce, gdzie kopalnie jeszcze działają.

Źródło: Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...