"Celowo ukrywacie te informacje". Jaki mocno o umowie z Mercosur w PE

Dodano:
Patryk Jaki, europoseł PiS Źródło: PAP / RONALD WITTEK
Patryk Jaki przedstawił w imieniu PiS i innych delegacji z Europy wniosek o odwołanie szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. – Wielkie projekty upadają nie wtedy, gdy przegrywają wojny, ale wtedy gdy zdradzają własne społeczeństwa. Dlatego musicie odejść – podkreślał na forum PE eurodeputowany.

W Parlamencie Europejskim toczy się aktualnie debata nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. Przyjęcie takiego wniosku oznaczałoby dymisję całej Komisji, jednak wymaga to większości kwalifikowanej: co najmniej dwóch trzecich oddanych głosów oraz większości wszystkich europosłów. Sprawa ma związek z podpisaniem umowy z Mercosurem.

Wystąpienie Patryka Jakiego w Parlamencie Europejskim. "Było ostro"

Uzasadnienie wniosku przedstawiał na forum PE europoseł Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki. "Było ostro" – podkreślił polityk, publikując na platformie X nagranie ze swojego wystąpienia.

– Europa stoi dzisiaj przed wyborem. Albo Nord Stream 3 albo kolejna kompromitacja. Albo szybkie i doraźne załatwienie swoich interesików albo wreszcie myślenie długofalowe i strategiczne – zaczął swoje przemówienie Jaki. Polityk przypomniał, jak również na forum PE padały ostrzeżenia przed Nord Steream 1 i Nord Stream 2, które owszem – podkreślał – dawały doraźne interesiki, czyli tani gaz, ale w strategicznej perspektywie pozbawiały kontynent własnych źródeł energii. Skutkiem tych działań jest to, mówił Jaki, że płacimy dużo więcej. – Słabość Europy, która pozbyła się własnych źródeł energii zachęciły Rosję do ataku i do odebrania dywidendy za tani gaz. Płacimy za to dziś – podkreślał.

W dalszej części swojego wystąpienia eurodeputowany mówił, że analogiczna sytuacja ma miejsce teraz. Tym razem Bruksela chce jednak, abyśmy pozbyli się własnej żywności. – Kontynent bez własnych gospodarstw rolnych prędzej czy później będzie skazany na kolejny atak – przekonywał.

Patryk Jaki przypomniał, że zarówno w Traktatach Rzymskich, jak i dla ojców założycieli Unii Europejskich zawsze było jasne dążenie do samowystarczalności Wspólnoty. – Ja nie wiem, dlaczego wy z takim lekceważeniem z tego rezygnujecie – mówił.

Oskarżenia pod adresem Brukseli. "Chcecie zgotować im piekło"

Polityk wymieniał liczne ograniczenia, które obowiązują rolników państw członkowskich, a których nie stosują państwa Mercosuru i zwracał uwagę na wynikającą z podpisanej umowy nierówną konkurencję. Oskarżył przy tym KE o chęć zgotowania piekła europejskim konsumentom. – I wszystko dlatego, żeby szybko sprzedawać samochody. Tak samo, jak kiedyś szybko chcieliście sprzedawać gaz – przypomniał. – Fajnie mieć super samochód. Żeby jednak z niego korzystać najpierw trzeba mieć pełny żołądek, a do tego zdrowy żołądek. Nie napchany trucizną – dodawał.

"Dlaczego o tym nie mówicie?"

Dalej polityk zarzucał KE, że ta oszukuje rolników obiecując klauzule ochronne. Wskazywał, że instytucje unijne nie będą miały żadnej kontroli nad produkcją żywności w krajach Mercosur, a już dziś zapowiadają one, że nie będą się stosowały do zapisów ochronnych.

Jaki przywołał najnowszy komunikat brazylijskiego rządu, z którego wynika brak inspekcji europejskich dla mięsa drobiowego i jaj i uznanie brazylijskiej inspekcji za równouprawnioną względem europejskich. – Więc nie będzie tam naszych kontroli. Dlaczego wy o tym nie mówicie? Wy celowo ukrywacie te informacje – podkreślał.

– To nie jest umowa o równym handlu. To jest umowa o nierównym handlu. Europa nie jest tylko rynkiem, Europa jest wspólnotą wartości. A wy chcecie ją zamienić i zbudować na takiej zasadzie, że zniszczymy sektor rolniczy po to, żeby zbudować inne sektory. (…) Ja nie wiem, czy ktokolwiek chce z wami budować taki projekt, a tym bardziej nazywać go wspólnotą. Wielkie projekty upadają nie wtedy, gdy przegrywają wojny, ale wtedy gdy zdradzają własne społeczeństwa. Dlatego musicie odejść – podsumował europoseł.

Czym jest Mercosur?

Mercosur to południowoamerykański blok gospodarczy obejmujący Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Umowa z UE ma ułatwić handel między stronami, m.in. poprzez redukcję ceł i zwiększenie dostępu do rynków. Porozumienie od lat wywołuje spór w UE, zwłaszcza w sektorze rolnym – krytycy wskazują na możliwy wzrost importu produktów rolnych i konsekwencje dla konkurencyjności europejskich producentów.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...