"Dobre posunięcie". Kosiniak-Kamysz chwali prezydenta

Dodano:
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Adam Kumorowicz
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz pozytywnie ocenił postawę prezydenta Karola Nawrockiego wobec zaproszenia do Rady Pokoju.

Do stanowiska głowy państwa ws. wystosowanego przez Waszyngtona zaproszenia do nowej inicjatywy Donalda Trumpa Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się w programie "Graffiti" na antenie Polsat News.

Jest decyzja Polski ws. inauguracji Rady Pokoju

Przypomnijmy, że w środę Karol Nawrocki podkreśliła na antenie TV Republika, że decyzja o ewentualnym dołączeniu do Rady Pokoju wymagałaby przeprowadzenia procesu ratyfikacyjnego. – Moje wsparcie dla prezydenta Trumpa jest niezachwiane i wsparcie prezydenta Trumpa dla Polski. Natomiast abyśmy mogli podpisać w pełni nie tylko pewne zobowiązanie intencjonalne, polityczne, indywidualne, nie chcę powiedzieć osobiste, w imieniu narodu polskiego, to tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną – podkreślił.

Wiadomo już, że podczas spotkania inauguracyjnego Rady Pokoju, które odbędzie się w czwartek w Davos Polska nie przystąpi do tej organizacji. Jak poinformował prezydencki minister Marcin Przydacz, Nawrocki potwierdził swoją obecność na uroczystości, jednak do złożenia podpisu w sensie prawnym nie dojdzie.

Szef MON z uznaniem o postawie prezydenta

Taka postawa głowy państwa budzi uznanie szefa MON. – Myślę, że to jest dobre posunięcie – powiedział Kosiniak-Kamysz. Według ministra, odrzucanie zaproszenia bez analizy byłoby błędem, a z kolei przyjęcie bez procesu konstytucyjnego byłoby niemożliwe. – Więc te porady, które udzielaliśmy może, może MSZ, ale też nasze wypowiedzi publiczne, widać, że trafiły do pana prezydenta i nie działa wbrew Konstytucji. Gdzie jest decyzja Rady Ministrów, przyjęcie w parlamencie, umowy międzynarodowej, jej ratyfikacja i podpis prezydenta. Więc trzeba w takim systemie działać – podkreślił.

Wicepremier zwrócił ponadto uwagę na konieczność sprawdzenia, czy Rada Pokoju wypełnia postanowienia Rady Bezpieczeństwa ONZ. – To jest numer jeden, bo ona powinna działać w tym mandacie – wskazał. – Po drugie, czy jest zbieżna z celami narodowymi i regionalnymi? I czy proces ratyfikacji jest przeprowadzony zgodnie z procedurami krajowymi? Jeżeli to jest nowa organizacja międzynarodowa, to trzeba ją ratyfikować – dodał.

Źródło: polsatnews.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...