"Nigdy nie zgodzę się na to". Nawrocki broni TV Republika
W rozmowie z dziennikarzami prezydent wyraził swoje zdziwienie doniesieniami o możliwym odebraniu koncesji. Przypomnijmy, że stacja ma opłaconą możliwość nadawania tylko do końca stycznia 2026 roku. Kwota potrzebna do jej przedłużenia to 1,85 mln zł. Jest ona na tyle duża, że właściciele Telewizji Republika zwrócili się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z wnioskiem o rozłożenie jej na raty.
– Dla mnie to jest nie do pojęcia, że telewizja może być pod presją. Wolność słowa, dostęp Polaków do telewizji takiej, jaką chcą oglądać, jest jedną z podstaw demokracji – powiedział Nawrocki na antenie stacji, komentując głosy mówiące o potrzebie odebrania koncesji Republice
– Ja nigdy się nie zgadzałem, nie zgadzam i nie zgodzę na to, aby za wolność słowa, aby "Dom Wolnego Słowa" był pod presją. Nie ma na to po prostu mojej zgody – dodał Nawrocki i podkreślił, że nikt nie ma przymusu oglądania Telewizji Republika. Ważne jednak, aby widzowie mieli wybór.
– Ale te miliony widzów, które oglądają Telewizję Republika, muszą mieć prawo do tego, aby obejrzeć sobie redaktora Rachonia czy jego gościa, Karola Nawrockiego – wskazał.
Koncesja dla TV Republiki
Przypomnijmy, że 21 czerwca 2024 roku, podczas przyspieszonego posiedzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zdecydowano w sprawie dwóch miejsc na ósmym multipleksie. Decyzją Rady, przyznano je Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz telewizji wPolsce24, związanej z braćmi Karnowskimi. Nie przeszły z kolei wnioski węgierskiej firmy TV2 Média, która chciała uruchomić rozrywkowo-lifestylowy kanał PTV, a także należącej do Grupy MWE Networks spółki Polskie Media P.S.A., która zaproponowała kanał Polska24 do walki z fake newsami i dezinformacją.