Tusk o relacjach z USA. "Bardzo ważne jest, żeby zrozumieć tę różnicę"
Donald Tusk rozmawiał z dziennikarzami przed czwartkowym szczytem przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej. Podczas oświadczenia dla mediów kilkukrotnie podkreślił potrzebę "zjednoczenia Europy" w celu "ochrony relacji z naszymi partnerami po drugiej stronie Atlantyku".
Odniósł się do gróźb prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa wobec krajów, które zdecydowały się wysłać swoje wojska na Grenlandię.
Tusk: Przetrzymajmy ten trudny czas
– Od początku staram się koleżankom i kolegom z Unii Europejskiej tłumaczyć, że przymilanie się, ustępstwa, okazywanie słabości, to nie jest metoda. Wtedy partnerzy nas nie szanują, już nie mówiąc o przeciwnikach. Dobrze, że Unia się mobilizuje i nabiera zaufania do własnych możliwości. Ale źle byłoby, żeby z tego zrobić jakiś antyamerykanizm. Tradycje amerykańskie w Europie są dość żywe. Ok, teraz jest kryzys, najpoważniejszy od lat, trzeba mieć dużo cierpliwości i spokoju, ale więzi transatlantyckie to nie jest coś mierzone na miesiące, a nawet na lata. To są całe dekady, dzięki którym żyjemy. Polska jest wolna i niepodległa, ponieważ – niezależnie od różnych napięć, kłopotów, kryzysów – na koniec wygrywała wspólnota całego Zachodu. Przetrzymajmy ten trudny czas – mówił premier.
– Jako premier Polski uważam, że dla nas Stany Zjednoczone są absolutnie najważniejszym partnerem, jeżeli mowa o naszym bezpieczeństwie. To dla nas naturalne, że pełni funkcję przywódczą. Ale bardzo ważne jest, żeby zrozumieć, także w Waszyngtonie, różnicę między dominacją a przywództwem. Przywództwo jest okej – kontynuował.
– Kluczem dla całej wspólnoty transatlantyckiej, kluczem do bezpieczeństwa Europy i Stanów Zjednoczonych było wzajemne zaufania, a nie przymus. O tym musimy pamiętać, mówić o tym z otwartością, w końcu jesteśmy przyjaciółmi w NATO i w całej wspólnocie Zachodu – stwierdził szef polskiego rządu.
– Jeśli coś się komuś nie podoba, to mówmy o tym otwarcie, ale nie stosujmy szantażu jako metody politycznej. Europa zjednoczona, jasno formułująca swoje cele i odpowiedzialna, jeżeli chodzi o obronę, to będzie najlepsze lekarstwo na kłopoty – ocenił Tusk.