"W tajemnicy przed Polakami". Europoseł alarmuje ws. wygaszenia ustawy o Ukraińcach

Dodano:
Donald Tusk i Marcin Kierwiński (Platforma Obywatelska) Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Rząd KO w tajemnicy przed Polakami otwiera drzwi dla masowej imigracji – alarmuje europoseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Wąsik.

W ubiegłym tygodniu Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wygaszającej rozwiązania specustawy ukraińskiej. Celem tych rozwiązań jest stopniowe wygaszanie specjalnych regulacji dla ukraińskich uchodźców, przy jednoczesnym zachowaniu tymczasowej ochrony do 4 marca przyszłego roku. "Po 4 latach obowiązywania specustawy i ustabilizowaniu się sytuacji – przechodzimy na systemowe, równe zasady dla wszystkich cudzoziemców w ochronie zdrowia, świadczeniach socjalnych, zatrudnieniu itd." – zapewniają rządzący.

Maciej Wąsik alarmuje ws. wygaszenia specustawy o Ukraińcach

Tymczasem, jak twierdzi Maciej Wąsik, nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji będą miały ukryty skutek. "Rząd KO w tajemnicy przed Polakami otwiera drzwi dla masowej imigracji! – przekonuje europoseł PiS na platformie X. Polityk podkreśla, że "ustawa Kierwińskiego" pod mylącą nazwą "wygaszanie specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy" rozszerza ochronę na cudzoziemców z całego świata, przerzuca ciężar migrantów na lokalne społeczności, odbierając państwu odpowiedzialność i kontrolę. Według niego, to furtka dla masowej imigracji z całego świata, która pozbawia Polaków bezpieczeństwa i stabilności, a gminy stawia w roli pierwszej linii frontu bez wsparcia i pieniędzy.

Wąsik wskazuje, że propozycja MSWiA nie dotyczy już tylko Ukraińców z objętych wojną terenów, ale obejmuje wszystkich cudzoziemców. "Włączenie ich do ustawy o ochronie czasowej to otwarcie drzwi dla migrantów spoza Ukrainy – z Azji i Afryki. Wystarczy, że cudzoziemiec zgłosi się do gminy, aby otrzymać PESEL i pełen dostęp do świadczeń socjalnych" – pisze.

"Najniebezpieczniejszy element" ustawy

W swoim wpisie eurodeputowany zwraca uwagę na – jego zdaniem – najniebezpieczniejszy element ustawy. Chodzi o przeniesienie na poziom gminy kluczowych decyzji administracyjnych.

"W praktyce – cudzoziemiec objęty ochroną czasową nie będzie musiał już aplikować o decyzję organu centralnego, wystarczy, że zgłosi się do urzędu gminy, gdzie wójt, burmistrz lub prezydent miasta: zarejestruje jego pobyt, nada numer PESEL i uruchomi dostęp do świadczeń i uprawnień socjalnych. Gminy będą zobowiązane ustawowo do wypłaty świadczeń cudzoziemcom – bez gwarancji adekwatnych dotacji z budżetu centralnego. W razie sporów i odwołań od decyzji gmina będzie musiała bronić się sama, na własny koszt, bez żadnego realnego wsparcia państwa. Budżety lokalne mogą zostać złamane, a w efekcie mieszkańcy zostaną obarczeni konsekwencjami decyzji rządu. Wszyscy wiemy jak się to skończy" – czytamy.

"To nie reforma, a upadek państwa"

Wąsik ocenia proponowane zmiany, jako niemiecką katastrofę w polskim wydaniu. "Lex Kierwiński to kopia niemieckich przepisów, które nie zdały egzaminu. Dokładnie takie przepisy, wprowadziła Angela Merkel w Niemczech w 2015 r. Tam setki samorządów ledwo wiążą koniec z końcem, deficyty sięgają dziesiątek miliardów euro, a miasta jak np. Essen są na skraju bankructwa" – wskazuje. Kończąc podkreśla, że to nie reforma, a upadek państwa.

Źródło: DoRzeczy.pl / x
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...