Ekspert: Ministerstwo klimatu wprowadza podatek od opakowań. Będzie drożej

Dodano:
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska Źródło: PAP / Leszek Szymański
Podwyższone koszty przedsiębiorców wynikające z "eksperymentu UC100" będą musiały zostać przerzucone na konsumentów, którzy odczują to w wyższych cenach kupowanych produktów – mówi Aleksander Traple, wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ochrony Środowiska.

DoRzeczy.pl: Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaprezentowało projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100), którego celem deklaratywnym jest zmniejszenie ilości odpadów trafiających do środowiska. Co zmienia w gospodarowaniu odpadami nowa danina firm od plastiku (ROP) proponowana w projekcie resortu?

Aleksander Traple: Zaproponowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w ramach projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100) nowy model rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) wprowadza rewolucyjne zmiany w gospodarowaniu odpadami. Zasadnicza zmiana polegać będzie na tym, że producenci wypełniać będą obowiązki wynikające z ROP za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a ich rola sprowadzi się do wniesienia wspomnianej w pytaniu daniny w postaci opłaty opakowaniowej. Oznacza to, że znikną z rynku funkcjonujące od blisko 25 lat Organizacje Odzysku Opakowań, które pełnią kluczową rolę w systemie gospodarowania odpadami opakowaniowymi realizując wynikające z ROP obowiązki producentów. Firmy te (w większości ze stuprocentowym polskim kapitałem) tworzą konkurencyjny rynek, który jest niezbędnym bodźcem dla obniżania cen, wzrostu jakości wykonywanych usług oraz powstawania innowacyjnych rozwiązań. Tymczasem projekt UC100 proponuje centralizację i upaństwowienie systemu, co spowoduje wzrost kosztów administrowania, generowany przez MKiŚ, urzędy marszałkowskie, NFOŚiGW, Instytut Ochrony Środowiska oraz Radę ROP, czyli podmioty nie działające na zasadach rynkowych, nie czujące presji na redukcje kosztów administracyjnych. Według wstępnych szacunków w razie wejścia w życie przepisów w oparciu o zapisy obecnego projektu UC100, koszty producentów z tytułu zagospodarowania opakowań i odpadów opakowaniowych wzrosną ponad pięciokrotnie!

Dlaczego Polaków nie informuje się, że de facto wprowadza się nowy qusi-podatek, a do tego jego stawkę, co jest według niektórych niekonstytucyjne, ustala minister w drodze rozporządzenia?

To pytanie do pani minister. Nie budzi natomiast mojej wątpliwości fakt, że zaproponowana w UC100 „opłata opakowaniowa”, która ma być wnoszona przez wszystkie podmioty wprowadzające opakowania na rynek, będzie miała charakter podatkowy. Będzie ona świadczeniem pieniężnym, bezzwrotnym i ustalanym jednostronnie przez władzę publiczną w drodze aktów prawnych powszechnie obowiązujących. Jednocześnie producenci nie otrzymują w zamian żadnych świadczeń, co oznacza, że nie można tu stosować nazwy „opłata”. Ten rodzaj daniny wpisuje się w definicję podatku i tak właśnie „opłatę opakowaniową” należy traktować. Dodatkową luką w projekcie jest brak podmiotu odpowiedzialnego za nieosiągnięcie celów w zakresie zbiórki i recyklingu odpadów opakowaniowych. Do tej pory taką odpowiedzialność ponosiły Organizacje Odzysku. Nietrudno się domyślić, że w nowym systemie kary za nieosiągnięcie celów zostaną przerzucone na zasadzie „odpowiedzialności zbiorowej” na wszystkich producentów w postaci podwyższenia „opłaty opakowaniowej”.

A może musimy to wszystko zrobić, o czym mowa w ustawie proponowanej przez Ministerstwo Klimatu, ponieważ tego wymaga Unia Europejska?

Projekt UC100 wynika z implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/98/E, ustanowionej m.in. w celu urealnienia zasady „zanieczyszczający płaci”. Natomiast rodzi się pytanie czy projekt UC100 mieści się w „ramach modelu odpowiedzialności producentów” określonego w art. 8a tej dyrektywy – czy jest sprawiedliwy, transparentny i – co najważniejsze – efektywny, czyli czy prowadzi do osiągnięcia celów gospodarki o obiegu zamkniętym. Analiza 1700 uwag podmiotów, które przekazały swoje stanowiska w ramach konsultacji społecznych wyraźnie wskazuje na fakt, że odpowiedź na powyższe pytanie jest negatywna. Warto dodać, że zaaprobowany model ROP polegający na przejściu od „gospodarki rynkowej” na „gospodarkę uspołecznioną” stanowiłby ewenement na skalę europejską i mógłby okazać się kosztownym i nieefektywnym eksperymentem.

Ministerstwo jednak zapewnia, że konsument nie ucierpi, a ceny nie wzrosną.

Nie mogę zgodzić się z powyższym twierdzeniem. Podwyższone koszty przedsiębiorców wynikające z „eksperymentu UC100” będą musiały zostać przerzucone na konsumentów, którzy odczują to w wyższych cenach kupowanych produktów. Nie pozostanie to bez wpływu na poziom inflacji w Polsce. Jednocześnie wzrost cen wyrobów polskich przedsiębiorców wpłynie na spadek ich konkurencyjności w stosunku do ich europejskich kolegów, którzy działają w oparciu o rynkowe modele ROP.

Kto zyska na tym projekcie, a kto straci?

Zacznę od drugiej części pytania, bo tu lista jest dłuższa i mam zdecydowanie większą wagę. Głównymi przegranymi będą przedsiębiorcy – szczególnie ci mali i średni – których rentowność zostanie istotnie zachwiana. Kolejną grupą przegranych – i to definitywnie – staną się organizacje odzysku, które de facto zostaną uwłaszczone przez państwo bez odszkodowania jak w latach 50-tych XX wieku (słynna „Bitwa o Handel”). Wieloletni – a często wielopokoleniowy – wysiłek organizacyjny, ludzki, finansowy – pójdą na marne, ponieważ nie będzie już dla nich miejsca na rynku. Dodać należy, że pracują tam niezwykle doświadczeni fachowcy, których trudno szukać na korytarzach NFOŚiGW – instytucji, która ma przejąć rolę organizacji odzysku. Wreszcie na koniec stracimy my wszyscy jako konsumenci, płacąc więcej w sklepach za kupowane produkty – w tym przede wszystkim spożywcze. Kto zyska? Z całą pewnością wygranym będzie NFOŚiGW, który stanie się „super urzędem” dysponującym znacznie większym budżetem niż obecnie. Samorządy oraz finalni recyklerzy mogą liczyć na to, że zyskają na tej zmianie. Obawiam się jednak, że te „zyski” mogą być dość iluzoryczne. Niektórzy samorządowcy, kierując krytyczne uwagi pod adresem Ministerstwa Klimatu i Środowiska chyba zaczynają dostrzegać słabości zaproponowanego modelu ROP. Na koniec chcę wyraźnie zaznaczyć, że środowisko przedsiębiorców – w tym zrzeszonych w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Ochrony Środowiska – nie jest przeciwne systemowi ROP, ale chce ponosić koszty zagospodarowania odpadów w sposób uzasadniony ekonomicznie, sprawiedliwy i zasadny. Dlatego mówimy: ROP – TAK, UC100 – NIE.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...