"Miliony seksualizowanych obrazów". Wicepremier uderza w Muska

Dodano:
Elon Musk, właściciel firmy spaceX Źródło: Wikimedia Commons
Komisja Europejska wszczyna nowe formalne postępowanie przeciwko platformie X należącej do Elona Muska. Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreślił, że Bruksela uczyniła to na wniosek Polski.

Komisja zarzuca gigantowi brak przeprowadzenia oceny ryzyka przed wprowadzeniem nowej funkcji Groka. Nowy produkt firmy Muska jest chatbotem, którego działanie opiera się na sztucznej inteligencji. Zdaniem Komisji Europejskiej, platforma X nie oszacowała potencjalnych zagrożeń, jakie Grok mógłby stwarzać dla użytkowników, a także nie podjęła działań ograniczających wspomniane ryzyka. Bruksela wskazuje, że stanowi to naruszenie unijnych przepisów o sługach cyfrowych (DSA).

KE podkreśla, iż Grok umożliwia generowanie oraz rozpowszechnianie na terenie Unii Europejskiej nielegalnych treści, takich jak zmanipulowane obrazy o charakterze seksualnym, także przedstawiających nieletnich.

Rzecznik KE ds. cyfrowych Thomas Regnier wskazał, iż funkcja wprowadzona od 2024 r. przez X nowa funkcja Grok nie została uwzględniona w żadnych raportach oceny ryzyka, które przedstawia firma. Postępowanie wszczęte przez Bruksela ma ustalić, czy firma Muska wprowadzając nową funkcjonalność wzięła pod uwagę fakt, iż użytkownicy Groka mogą mieć kontakt z treściami przedstawiającymi przemoc płciową i wykorzystywanie dzieci, co mogło skutkować negatywnym wpływem na zdrowie użytkowników.

Gawkowski: To nie błąd algorytmu, to realne zagrożenie

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

"Miliony seksualizowanych obrazów kobiet i mężczyzn, wygenerowanych przez Grok na X to nie 'błąd algorytmu', to realne zagrożenie" – napisał na platformie X polityk Lewicy.

Wicepremier podkreślił, że to wniosek Polski Komisja Europejska wszczęła formalne dochodzenie w sprawie chatbota Grok. "Platformy mają obowiązki. DSA na poziomie europejskim obowiązuje wszystkich – także gigantów z Doliny Krzemowej" – zaznaczył.

Szef resortu cyfryzacji przypomniał, że "bezpieczeństwo użytkowników nie podlega negocjacjom ani lobbingowi". "Prawo musi być egzekwowane konsekwentnie" – dodał.

"Dziś w zakresie egzekwowania DSA musimy polegać na aktywności Komisji Europejskiej, ale liczę, że nowe ustawy nad którymi już w rządzie pracujemy, dadzą Polsce realne narzędzia i możliwości działania, aby chronić internautów" – czytamy we wpisie Gawkowskiego.

Źródło: X / rmf24.pl, PAP, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...