"Moglibyśmy stworzyć". Nowy pomysł Sikorskiego ws. armii UE
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozmawiał w czwartek (29 stycznia) z dziennikarzami przed posiedzeniem unijnej Rady do Spraw Zagranicznych (FAC) w Brukseli. Szef MSZ był pytany m.in. o pomysł utworzenia armii europejskiej.
Sikorski: Armia federalna UE nierealistyczna, można stworzyć "legion europejski"
– Mówienie o armii federalnej jest niecelowe, bo nierealistyczne, bo nie dojdzie do połączenia armii narodowych. Natomiast moglibyśmy stworzyć – ja to nazywam "legionem europejskim" – czyli na początek (...) oddział w sile brygady, do którego mogliby się zapisywać obywatele państw członkowskich, a może i kandydujących (do UE – red.) – powiedział.
Uzgodnione byłyby reguły użycia broni, legion podlegałby Radzie do Spraw Zagranicznych i byłby finansowany z budżetu europejskiego – tłumaczył Sikorski.
Przyznał, że to nie byłaby siła, zdolna odstraszyć Rosję i Władimira Putina. – Ale są niższej rangi niebezpieczeństwa, jak w północnej Afryce czy na Bałkanach, w których powinniśmy mieć zdolność do wspólnego działania – stwierdził. Jego zdaniem, "pogarszająca się koniunktura międzynarodowa w dziedzinie bezpieczeństwa wokół Europy czyni ten pomysł jeszcze bardziej naglący niż kiedykolwiek wcześniej".
"Flota złomu". Szef MSZ o nowych sankcjach
Sikorski przekazał również dziennikarzom, że podczas posiedzenia unijnych ministrów będzie podnosił kwestię obłożenia sankcjami rafinerii, które przerabiają rosyjską ropę. – To by było moim zdaniem dopełnienie tych sankcji, które mamy na "flotę złomu" – powiedział.
Chodzi o "flotę cieni", czyli stare tankowce wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy z pominięciem sankcji. "Flota cieni" odpowiada za 70 proc. eksportu rosyjskiej ropy drogą morską, który w 60 proc. przechodzi przez Morze Bałtyckie.