"Sensacyjne tezy dot. śmierci ks. Popiełuszki wymagają solidnych dowodów"

Dodano:
Ks. Jerzy Popiełuszko Źródło: Wikimedia Commons
Oczekiwałbym większej spójności i odpowiedzialności za słowo. Powinniśmy ujawnić pełen materiał źródłowy i dyskutować w sferze historycznej, a dziś działamy ograniczeni ramami wciąż nieskutecznych procedur śledczych – stwierdził prof. Paweł Skibiński.

W rozmowie z KAI historyk z Uniwersytetu Warszawskiego krytycznie odniósł się do ustaleń prokuratora Andrzeja Witkowskiego na temat śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Jego zdaniem wiele tez formułowanych jest bez odniesienia do kluczowej części materiału źródłowego.

Prokurator Witkowski – jak twierdzi, w świetle nowych dowodów – wysuwa tezę, że ks. Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 r., po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych.

– Nie wiem skąd prokurator Andrzej Witkowski czerpie taką pewność. Z jego dotychczasowych publicznych wypowiedzi nie jestem w stanie odczytać podstaw tej tezy. Jego najnowszej książki jeszcze nie znam – o ile się orientuję, dopiero ma się ukazać, dlatego liczę, że znajdą się w niej dodatkowe, precyzyjnie przedstawione argumenty. W ostatnich publikacjach prokurator Witkowski przedstawia wiele elementów kwestionujących dotychczasowy stan wiedzy. Trzeba uczciwie powiedzieć, że wiele z nich (choć nie wszystkie) zostało poważnie uargumentowanych. Jednak proponowana przez prokuratora Witkowskiego całościowa próba odtworzenia wersji przebiegu wydarzeń w październiku 1984 r. alternatywnej do dotychczas obowiązującej, z punktu widzenia historyka, nie jest przekonująca – skomentował prof. Paweł Skibiński.

Kiedy został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko?

– Główne argumenty, które pojawiają się w wypowiedziach prokuratora, dotyczą zakwestionowania rzetelności pracy lekarzy przeprowadzających sekcję zwłok ks. Jerzego. To są bardzo poważne zarzuty. Problem polega jednak na tym, że kluczowe dla rozumowania prok. Witkowskiego ekspertyzy, wykonane w 2002 r. na jego polecenie przez kilku lekarzy, jak można sądzić, nie uwzględniały całości istotnego materiału źródłowego. Przede wszystkim integralnego (kilkunastogodzinnego) zapisu filmowego sekcji zwłok zamordowanego księdza oraz czynności towarzyszących, który znajduje się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Ten materiał nie został wykorzystany przy sporządzaniu ekspertyz. Sam prokurator Witkowski w wywiadach wskazuje, na jakiej podstawie zostały one przygotowane, co rodzi uzasadnione przypuszczenie, że należałoby je powtórzyć, tym razem w oparciu o pełny zasób archiwalny. Lekarze działali bowiem w 2002 r. posiadając jedynie część niezbędnych informacji – powiedział historyk z UW.

– Owszem, te ekspertyzy otwierają ważną dyskusję na temat rzetelności sekcji zwłok, jednak wspomniany zapis filmowy powinien zostać włączony do analizy. Chciałbym skonfrontować hipotezę prokuratora Witkowskiego właśnie z tym materiałem źródłowym. Istnieje także świadectwo dr. Tadeusza Jóźwiaka, jednego z anatomopatologów uczestniczących w sekcji w 1984 r., który w swojej książce wydanej w zeszłym roku odnosi się do wątpliwości dotyczących raportów sekcyjnych. Podtrzymuje on m.in. opinię, że zmiany pośmiertne wskazują raczej na zgon 19 października. Nie uważam, by to rozstrzygało sprawę, ale te argumenty wymagają odniesienia się do nich i rzetelnej polemiki, poprzez ich sfalsyfikowanie lub potwierdzenie, a prokurator o tym w ogóle nie wspomina – kontynuował.

– Moim zdaniem w tej sprawie kluczowa jest odpowiedzialność za słowo. W przestrzeni medialnej zbyt często pojawiają się stanowiska, które przesądzają pewne ustalenia jako fakty, podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z mniej lub bardziej uprawdopodobnionymi hipotezami – zaznaczył.

Prof. Skibiński podkreślił także, że nie znajduje "przekonującego uprawdopodobnienia tezy o torturach".

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...