Duchowny ostrzega przed sytuacją w Czechach. "Tendencje autorytarne"

Dodano:
Andrej Babisz, premier Czech Źródło: PAP/EPA / JENS SCHLUETER
Znany czeski duszpasterz, dziennikarz i filozof ks. Tomáš Halík po raz kolejny ostro skrytykował rozwój sytuacji politycznej w Czechach.

Profesor Uniwersytetu Karola w Pradze i prezes Czeskiej Akademii Chrześcijańskiej od lat uważany za ważny głos w debacie publicznej. W centrum jego ostatnich wypowiedzi znajduje się nowy rząd koalicyjny pod przewodnictwem Andreja Babiša, który sprawuje władzę od końca ubiegłego roku. Ks. Halík niedawno nazwał go "rządem narodowego wstydu" i otwarcie wyraził wątpliwość, czy społeczeństwo obywatelskie wkrótce będzie zmuszone ponownie wyjść na ulice w obronie wolności i demokracji.

Ks. Halík wyraził się szczególnie dobitnie w niedawnym programie wyemitowanym w chrześcijańskiej telewizji TV NOE. Stwierdził jednoznacznie, że "życzy sobie", aby ten rząd "upadł i zakończył swoją działalność jak najszybciej". Szczególnie liczy na nowe wybory w Czechach, w których wyborcy, którzy poparli obecnie rządzące partie, "mieliby szansę na jakąś formę zadośćuczynienia".

Ks. Halik: Najgorszy rząd

Ks. Halík uzasadnił swoją opinię, umieszczając obecny rząd w kontekście historycznym. Jego zdaniem, jest to „najgorszy rząd, jaki mieliśmy we współczesnej historii Czech”. Gdyby utrzymał się u władzy przez cztery lata, "roztrzaskałby" kraj. Już teraz widać, że realizuje on scenariusz polityczny "dyktowany przez Kreml". Ks. Halík pozostawił otwartą kwestię, czy chodzi o bezpośrednie wpływy, czy jedynie inspirację polityczną, ale analogie do wydarzeń na Słowacji i Węgrzech są niezaprzeczalne.

Czeski teolog ostrzegł w szczególności przed atakami na niezależność mediów publicznych, które mogłyby zostać w praktyce znacjonalizowane pod pretekstem zniesienia opłat za emisję. Sektor społeczeństwa obywatelskiego również jest pod presją: finansowanie ważnych instytucji, w tym ruchu skautowego, może zostać zawieszone, a inicjatywy proekologiczne mogą zostać ograniczone. Ponadto ks. Halík stwierdził, że rząd "z pewnością zaatakuje Senat", a także Trybunał Konstytucyjny. Tam rozegra się "największa bitwa".

"Będziemy musieli wyjść na ulice"

Ks. Halík nie tłumaczy powstania rządu wyłącznie populistycznymi obietnicami wyborczymi. Wiele osób uwierzyło w słowa Babiša; "obiecywał wszystkim wszystko". Jednak inny czynnik jest bardziej decydujący: dwie kluczowe postacie w rządzie, Babiš i Okamura, są oskarżone i mają osobisty interes w immunitecie parlamentarnym. Gdyby byli pewni swojej niewinności – argumentuje ks. Halík – "poddaliby się sprawiedliwej karze, procesowi".

W tej sytuacji ks. Halík jest pesymistą. Powiedział, że "nie ma dobrych perspektyw", podkreślając potrzebę zachowującego czujność społeczeństwa obywatelskiego. Przede wszystkim opozycja musi się zjednoczyć. Rządy autorytarne odnoszą sukcesy, wyjaśnił, ponieważ opozycja jest słaba, schemat ten można już zaobserwować na Słowacji i który może się powtórzyć w Czechach, jeśli społeczeństwo nie zareaguje na czas. – Myślę, że za jakiś czas będziemy musieli znowu wyjść na ulice – ostrzegł ks. Halík.

Czeski teolog zakończył swoje oświadczenie apelem do polityków i społeczeństwa. Głównym problemem, jak twierdził, jest brak wyraźnej, zjednoczonej opozycji. Siły, które Tomas Garrigue Masaryk określił kiedyś mianem „patologicznych szumowin społecznych”, mogłyby zinfiltrować tę próżnię. Ks. Halík szczególnie krytycznie odniósł się do polityka Tomio Okamury, który w swoim noworocznym przemówieniu, jako przedstawiciel organu konstytucyjnego państwa, przemawiał językiem „wichrzyciela z karczmy”. Ks. Halík stwierdził, że w tym momencie należy jasno powiedzieć: „Dość! Uwaga!”.

Ks. Halík, który przyjął potajemne święcenia kapłańskie w czasach komunistycznych, jest jednym z najwybitniejszych intelektualistów katolickich na świecie. Jego książki są publikowane w dużych nakładach m. in. w językach: angielskim, niemieckim i polskim.


Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...