Rynek mleka w zapaści? Branża bije na alarm, rolnicy walczą o przetrwanie
Za cenami mleka podążyły wyroby mleczarskie, które tanieją jeszcze szybciej – masło aż o 45 proc., a sery żółte średnio o 15 proc. Jednocześnie koszty produkcji, energii i pracy nie maleją, co gwałtownie pogarsza rentowność gospodarstw i zakładów przetwórczych w całej Unii Europejskiej.
Branża mówi o kryzysie, rządzący, że "jeszcze za wcześnie"
Branża ostrzega, że to nie jest chwilowe załamanie, lecz długofalowy kryzys. Kluczowym problemem ma być nadpodaż mleka, która pojawiła się po wzroście produkcji napędzanym tanimi paszami. Jednocześnie, jak zauważa "Rzeczpospolita", eksport napotyka poważne bariery – wojny celne ograniczają sprzedaż, a nowe cła nałożone przez Chiny dodatkowo uderzają w europejskie mleczarstwo. Sytuację pogarsza mechanizm błędnego koła: niskie ceny zmuszają rolników do zwiększania produkcji, by utrzymać przychody, co jeszcze bardziej pogłębia nadwyżkę surowca na rynku i dalej spycha ceny w dół.
Choć część władz unijnych uważa, że nazywanie sytuacji kryzysem jest przedwczesne i wskazuje na stabilizację cen niektórych produktów oraz utrzymujący się globalny popyt, sektor mleczarski alarmuje, że dla wielu zakładów i gospodarstw to już dziś walka o przetrwanie. Na stole leżą propozycje nadzwyczajnych działań: zmiany cen interwencyjnych, dopłaty za ograniczenie produkcji, a nawet redukcję stad. Jak zauważa "Rz" globalne trendy nie dają powodów do optymizmu. Produkcja mleka rośnie w większości kluczowych regionów świata – w UE, USA i Nowej Zelandii – podczas gdy popyt nie nadąża za podażą.
Polska na pierwszej linii kryzysu
Szczególnie trudna sytuacja dotyka polski sektor mleczarski. Branża wprost mówi o kryzysie, który uderza zarówno w produkcję, jak i przetwórstwo. Dla wielu mniejszych zakładów i mleczarni obecny okres jest jednym z najcięższych od lat. Polska, podobnie jak cała Unia, zmaga się z nadwyżką produkcji i problemami ze sprzedażą na rynkach zagranicznych. Spadek cen surowca przy rosnących kosztach działalności oznacza gwałtowne pogorszenie rentowności gospodarstw.
Pojawiają się postulaty pilnych działań pomocowych – od zmian w mechanizmach interwencyjnych po systemy zachęt do ograniczania produkcji mleka. Eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja rynkowa się nie poprawi, najmocniej ucierpią producenci prowadzący kosztowne inwestycje. Spadek marż może dla nich oznaczać poważne problemy finansowe.