Wiedzieli, kim jest. Szokujące kulisy "afery respiratorowej"
Z ustaleń Onetu wynika, że Izdebski, znany w mediach jako "handlarz bronią", przez lata funkcjonował w otoczeniu polskich służb specjalnych. Miał współpracować zarówno z wywiadem cywilnym, jak i wojskowym.
Niejasne powiązania i sieci kontaktów
Jak przekazuje portal, powołując się na relacje przedstawicieli służb, Andrzej Izdebski w różnych okresach mógł być powiązany z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, a później ze Służbą Wywiadu Wojskowego. Jednocześnie miał być wykorzystywany operacyjnie przy działaniach związanych z handlem uzbrojeniem oraz pozyskiwaniem technologii wojskowych.
Według źródeł, polski wywiad cywilny bywał pośrednikiem w kontaktach Izdebskiego z amerykańskimi służbami. Handlarz miał zdobywać dokumentację techniczną zaawansowanych rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej i radarowych, a transakcje miały odbywać się w dużej mierze w obrocie gotówkowym. Ze względu na skuteczność w realizacji zadań, zagraniczni partnerzy mieli tolerować jego równoległą działalność w nielegalnym handlu bronią.
Utrata zaufania służb
Według relacji informatorów, współpraca z Izdebskim została zakończona po incydencie finansowym. Handlarz miał pobrać zaliczkę w wysokości blisko pół miliona dolarów w ramach operacji dotyczącej zakupu uzbrojenia, którego ostatecznie nie dostarczył. Miał również zwodzić służby, obiecując zwrot pieniędzy, do którego nigdy nie doszło. Analogiczne sytuacje miały dotyczyć także jednej z europejskich agencji wywiadowczych. W efekcie w Agencji Wywiadu miały powstać notatki wskazujące jednoznacznie, że Izdebski jest osobą nieuczciwą.
Z ustaleń Onetu wynika, że po zmianach kierownictwa Agencji Wywiadu, po 2016 roku część funkcjonariuszy znających szczegóły nadużyć Izdebskiego miała odejść ze służby lub zostać przeniesiona na inne stanowiska, w tym placówki zagraniczne.
Rekomendacja dla resortu zdrowia i nagła śmierć
Najbardziej kontrowersyjna działalność Izdebskiego przypadła po wybuchu pandemii COVID-19. Jak wynika z wypowiedzi byłego wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego, to właśnie Agencja Wywiadu miała rekomendować Izdebskiego Ministerstwu Zdrowia jako osobę zdolną do przeprowadzenia zakupu respiratorów. Jak podkreśla Onet, rekomendacja ta miała zostać wydana mimo braku doświadczenia Izdebskiego w handlu sprzętem medycznym oraz mimo wiedzy o jego wcześniejszych oszustwach wobec zagranicznych partnerów. W efekcie transakcji Izdebski pobrał od Ministerstwa Zdrowia wielomilionową zaliczkę za respiratory, które nigdy nie zostały dostarczone.
W 2022 roku Izdebski wyjechał do Albanii. Został znaleziony martwy 20 czerwca 2022 roku w mieszkaniu w Tiranie. Okoliczności śmierci pozostają niejasne. Szybka kremacja ciała uniemożliwiła pełne potwierdzenie przyczyn zgonu, co dodatkowo podsyciło spekulacje wokół sprawy.