Nike dyskryminowało białych? Firma nie chce pokazać dokumentów

Dodano:
Nike Źródło: Unsplash
Amerykańska Komisja ds. Równych Szans Zatrudnienia (EEOC) prowadzi dochodzenie wobec firmy Nike. Producent odzieży miał dyskryminować białych pracowników i kandydatów do pracy.

Jak informuje agencja Reuters, powodem wszczęcia dochodzenia jest kontrowersyjna polityka różnorodności (DEI) stosowana przez koncern. W jej ramach kierownictwo firmy dążyło do zwiększenia różnorodności i inkluzywności. W praktyce odbyło się to kosztem białych pracowników, którzy mieli utrudnioną ścieżkę awansu bądź też większe trudności w zatrudnieniu.

Kluczowym zarzutem jest brak przekazania przez Nike pełnej dokumentacji kadrowej. Koncern nie chce ujawnić, jak wygląda struktura rasowa i etniczna personelu. Śledczy chcą także poznać listę osób, które zostały zakwalifikowane do wewnętrznych programów mentoringowych i rozwojowych.

"Śledztwo następuje w trudnym momencie dla Nike. Największy na świecie producent odzieży sportowej próbuje odzyskać pozycję po strategicznych błędach popełnionych w ostatnich latach, które doprowadziły do długotrwałego spadku sprzedaży. Zarząd pracuje nad wyeliminowaniem zalegających zapasów, przyspieszeniem rozwoju produktów i skupieniem się na sporcie oraz sportowcach" – pisze "The New York Times".

Polityka inkluzywności

Polityka DEI, czyli "Diversity, Equity, and Inclusion" (różnorodność, równość i włączenie), to koncepcja oraz zestaw działań mających na celu promowanie i wspieranie różnorodności, równości i włączenia w różnych organizacjach, instytucjach i społecznościach. Chodzi zarówno o rasę, płeć jak i orientację seksualną. W ostatnich latach największe firmy na świecie realizowały DEI wskazując, że to ich społeczna odpowiedzialność. Jednak od pewnego czasu giganci zaczynają rezygnować z wdrażania wymuszonej "równości".

Na początku lutego 2025 roku Google poinformował, że odchodzi od polityki DEI. Podobne decyzje podjęły także inne wielkie koncerny.

Gannett, największy wydawca gazet w Stanach Zjednoczonych, poinformował, że nie będzie już publikował danych na temat różnorodności i usunął odniesienia do różnorodności ze swojej korporacyjnej witryny internetowej.

Goldman Sachs poinformował, że zrezygnuje z wymogu, zgodnie z którym spółka, która wprowadza spółkę na giełdę, musi mieć w zarządzie co najmniej dwóch członków o odmiennym pochodzeniu, z których jedna musi być kobietą.

Źródło: The New York Times
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...