Wawrzyk trafił w ręce ICE. Polski pięściarz ma poważne kłopoty
Redakcja "Przeglądu Sportowego Onet" skierowała zapytanie do federalnego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł. Odpowiedź z ICE potwierdziła, że postępowanie w sprawie Wawrzyka trwa dłużej, niż można było przypuszczać. Ustalono bowiem, że sportowiec naruszył przepisy, pozostając w Stanach Zjednoczonych ponad dwa lata dłużej, niż pozwalało mu na to prawo.
"Andrzej Wawrzyk, nielegalny imigrant z Polski, został aresztowany przez biuro szeryfa hrabstwa Sarasota za posiadanie urządzenia zabezpieczającego przed kradzieżą sklepową, drobną kradzież i opór podczas aresztowania" – poinformował rzecznik ICE Christopher Meares.
Wawrzyka czeka deportacja?
W dalszej części odpowiedzi udzielonej portalowi Meares wyjaśnił, że Wawrzyk został wpuszczony do Stanów Zjednoczonych 31 lipca 2023 roku jako tymczasowy gość z zezwoleniem na pobyt do 20 września 2023 roku. "Przekroczył dozwolony okres pobytu o ponad 2 lata, łamiąc prawo. ICE nałożyło na Wawrzyka nakaz zatrzymania imigracyjnego, podczas gdy czeka go lokalny proces” – czytamy.
Rzecznik ICE poinformował, że polski pięściarz ma możliwość skorzystania z procedury dobrowolnej deportacji, w ramach której rząd USA oferuje wsparcie finansowe. Sprawa jest poważna, a Wawrzyk może nawet utracić prawo do ponownego legalnego wjazdu do Stanów Zjednoczonych w przyszłości.
Wawrzyk oskarżony o kradzież
Polski sportowiec w grudniu 2025 roku trafił do aresztu w Sarasota County na Florydzie. Zarzucono mu kradzież sklepową, posiadanie narzędzi do omijania zabezpieczeń i stawianie oporu funkcjonariuszom.
Dwa lata wcześniej Wawrzyk został z kolei zatrzymany w Chicago. Również wówczas padły oskarżenia dotyczące kradzieży. Chodziło o przywłaszczenie towaru o wartości powyżej 300 dolarów.