Orban alarmuje: To oznaczałoby natychmiastową wojnę

Dodano:
Viktor Orban, premier Węgier Źródło: PAP/EPA / MARTIN DIVISEK
Premier Węgier Viktor Orban ostrzegł kraje członkowskie Unii Europejskiej przed zagrożeniem płynącym z rychłym przyjęciem Ukrainy do Wspólnoty.

O konsekwencjach, jakie mogą wynikać z przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej Viktor Orban mówił na antenie publicznej stacji radiowej.

Viktor Orban ostrzega przed przyjęciem Ukrainy do Unii Europejskiej

Według węgierskiego przywódcy, dla Europy oznaczałoby to realne ryzyko wojny. Polityk stwierdził ponadto, że prezydent Rosji Władimir Putin nie pozwoliłby, aby Ukraina znalazła się na równi z pozostałymi państwami członkowskimi UE.

– Członkostwo Ukrainy we Wspólnocie oznaczałoby natychmiastową wojnę z Rosją. I nawet gdyby w danym momencie panował pokój, i tak wiązałoby się to z trwałym ryzykiem wojny – podkreślił Orban.

Premier Węgier podtrzymał jednocześnie swoje stanowisko o odmowie militarnego wspierania Ukrainy. Oświadczył przy tym, iż Budapeszt nie zgadza się na bezwarunkową pomoc finansową dla Kijowa, zaś środki, jakich domagają się Ukraińcy, wymagałyby zaciągnięcia przez państwa członkowskie wspólnych pożyczek. To zaś, w jego opinii, negatywnie wpłynęłoby na politykę wewnętrzną UE.

Tajny plan Brukseli. "To był kopniak w klatkę piersiową, jakby dostać bombą atomową"

Przypomnijmy, iż o tym, że Bruksela ma bardzo konkretne plany ws. akcesji Ukrainy Orban informował w styczniu. Mówił wówczas o "tajnym planie", który zakłada m.in. możliwość przekazanie Kijowowi dodatkowych 700 mld dolarów. – To był kopniak w klatkę piersiową, jakby dostać bombą atomową – mówił, cytowany przez portal Telex. Z przekazanych wówczas przez Orbana informacji wynika, że w myśl dokumentu Ukraina ma zostać członkiem Unii najpóźniej w roku 2027.

Węgierski premier zapowiedział jednocześnie, że jego kraj będzie miał w tej sprawie do powiedzenia "kilka słów". "Powstaje petycja narodowa, dzięki której możemy wysłać jasny sygnał do Brukseli: nie zapłacimy!" – oświadczył Viktor Orban.

Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...