Lisicki i Ziemkiewicz – spór o ambasadora Rose'a. Arogancja USA czy intryga Tuska?
Dodano:
– To nie jest poważne. Widzę tu przełożonego i lokaja – mówi Paweł Lisicki o słowach Thomasa Rose'a, ambasadora USA w Polsce.
"Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego" – przekazał kilka dni temu w mediach społecznościowych ambasador USA w Polsce Thomas Rose. To była odpowiedź Stanów Zjednoczonych dla braku poparcia nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział wcześniej, że nie poprze tej kandydatury. W uzasadnieniu wskazywał m.in. na destabilizowanie sytuacji w organizacjach międzynarodowych, takich jak WHO, NATO, Unia Europejska czy ONZ, oraz prowadzenie polityki transakcyjnej opartej na użyciu siły.
Źródło:
DoRzeczy.pl