Tusk odrzuca propozycję Trumpa. "Nawrocki powinien wsiąść w samolot i polecieć"

Dodano:
Prezydent RP Karol Nawrocki i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump Źródło: X
Skoro Niemcy odrzuciły udział w Radzie Pokoju, to samo robią ich satelity – komentuje ogłoszenie premiera Tuska Adam Wielomski i ocenia, co powinien zrobić prezydent Nawrocki.

Premier Donald Tusk powiedział w środę przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że Polska nie skorzysta z zaproszenia Donalda Trumpa i nie weźmie udziału w pracach Rady Pokoju.

Wielomski: Niemcy odrzuciły, więc to samo robią ich satelity

Prof. Adam Wielomski ocenił, że prezydent Karol Nawrocki, który jest adresatem zaproszenia nie powinien się przejmować postawą Tuska w tym zakresie.

"Skoro Niemcy odrzuciły udział w Trumpowskiej Radzie Pokoju, to samo robią ich satelity. Wczoraj Litwa, a dziś Donald Tusk. Zaproszenie od Trumpa zostało jednak wystosowane do Polski, bez zaznaczania czy chodzi o Prezydenta RP czy premiera. Dlatego Karol Nawrocki powinien wsiąść w samolot i polecieć" – napisał politolog na platformie X.

Przypomnijmy, że prezydent Trump nie utrzymuje kontaktów z Donaldem Tuskiem po tym, jak 17 marca 2023 roku lider Koalicji Obywatelskiej zarzucał mu "zależność od rosyjskich służb" i twierdził, że "Trump został zwerbowany przez rosyjskie służby".

Premier: Prezydent może uczestniczyć jako świadek

W trakcie konferencji Tusk powiedział: "Jeśli pan prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w USA 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dossier na temat tego, jak postępować. Mamy dobre doświadczenia w tej kwestii, jeśli chodzi o konferencję w Davos".

Rada Pokoju z inicjatywy Trumpa

Rada Pokoju pierwsze merytoryczne spotkanie odbędzie 19 lutego. Organizacja ma mieć charakter międzynarodowego gremium politycznego, w którym państwa członkowskie mogą brać udział w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa i stabilizacji, a w przyszłości zakres działań może zostać rozszerzony również na inne kryzysy globalne.

Pierwotnie jako cel projektu wskazywano koordynację odbudowy Strefy Gazy, lecz obecny statut przypomina zdaniem części mediów i analityków bardziej kontrpropozycję dla Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Biały Dom zaproponował udział w organizacji 60 krajom, z czego do tej pory zgodziło się 35. Oprócz Węgier, zaproszeni zostali też przedstawiciele państw takich, jak Turcja, Arabia Saudyjska, Egipt czy Argentyna. Państwa z prawem weta ONZ (Chiny, Rosja, Francja, Wielka Brytania) jak dotąd nie przyłączyły się do inicjatywy.

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...