Ważna decyzja TSUE ws. WIBOR-u. Czekały na nią miliony Polaków
Sprawa badana przez TSUE dotyczyła kredytu hipotecznego udzielonego w 2019 r. w kwocie prawie 414 tys. zł. Oprocentowanie było oparte na wskaźniku WIBOR 6M, który wynosił wtedy 1,79 proc., powiększonego o marżę 1,85 pkt proc., co dawało łączne oprocentowanie 3,64 proc. Bank twierdzi, że informował klienta przed podpisaniem umowy o ryzyku związanym ze stopami procentowymi i przedstawił symulacje ilustrujące zależność pomiędzy zmianą stopy a wysokości raty.
W czwartek TSUE odpowiedział na cztery pytania Sądu Okręgowego w Częstochowie w tej sprawie. Warto zaznaczyć, że to pierwsze rozstrzygnięcie TSUE w sprawie WIBOR. TSUE uznał, że w przypadku gdy umowa kredytu hipotecznego zawiera klauzulę przewidującą zmienną stopę procentową opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu tzw. rozporządzenia BMR, to wymóg przejrzystości nie nakłada na kredytodawców szczególnych obowiązków informacyjnych dotyczących metodologii wskaźnika takiego jak WIBOR.
Wskazano, że fakt, iż kredytodawca spełnił wszystkie nałożone na niego obowiązki informacyjne oraz przekazał dodatkowe informacje, powstrzymując się jednocześnie od udzielania wskazówek mogących przedstawiać zniekształcony obraz danego wskaźnika, może świadczyć o tym, że kredytodawca spełnił wymóg przejrzystości w odniesieniu do tej klauzuli.
Niejednoznaczne orzeczenie TSUE
W trzeciej kwestii, TSUE stwierdził, że z jednej strony brak poinformowania konsumenta o niektórych szczególnych cechach danego wskaźnika – w szczególności o tym, że jego metodologia przewiduje wykorzystanie danych bazowych, które niekoniecznie odpowiadają rzeczywistym transakcjom, a także o tym, że kredytodawca jest jednym z banków uczestniczących w ustalaniu tego wskaźnika – a z drugiej strony same te cechy nie są wystarczające do nadania tej klauzuli nieuczciwego charakteru, o ile dany wskaźnik mógł być uznany za zgodny z tym rozporządzeniem BMR w chwili zawarcia umowy.
Trybunał przypomniał, że WIBOR jest przedmiotem wyczerpujących ram prawnych na poziomie Unii, których przestrzeganie zapewniają właściwe organy krajowe. W związku z tym, o ile wskaźnik referencyjny, taki jak WIBOR, można uznać za zgodny z tymi ramami prawnymi, klauzula, która go zawiera, nie powoduje co do zasady sama w sobie znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta.
Oznacza to, że Trybunał przekreślił możliwość podważania samego wskaźnika WIBOR decydującego o oprocentowaniu kredytów w złotówkach. Z drugiej strony z ustnych motywów i komunikatu TSUE nie wynika, że podważył możliwości kwestionowania klauzul informacyjnych – zauważa Business Insider.