Sikorski drwi z prezydenta. "Radzę wymienić doradców"
Radosława Sikorskiego zamieścił w sieci wpis na temat Rady Pokoju. Szef MSZ przytoczył słowa prezydenta, który miał zarzucić rządowi dezinformację, "gdyż jego zdaniem ewentualną składkę do Rady Pokoju za dożywotnie członkostwo trzeba wnieść dopiero po trzech latach".
Minister spraw zagranicznych przytoczył w swoim wpisie statutu Rady dotyczący kwestii płatności.
"Każde państwo członkowskie pełni swoją funkcję przez okres nie dłuższy niż trzy lata od wejścia w życie niniejszej Karty, z zastrzeżeniem możliwości przedłużenia kadencji przez przewodniczącego. Trzyletni okres członkostwa nie ma zastosowania do państw członkowskich, które w ciągu pierwszego roku od wejścia w życie Karty wpłacą na rzecz Rady Pokoju środki pieniężne w wysokości przekraczającej 1 mld dol." – czytamy w statusie.
Sikorski na koniec wpisu wbił szpilę prezydentowi. "Radzę wymienić doradców" – stwierdził szef dyplomacji.
Rada Pokoju bez Polski. Jest decyzja Tuska
Premier Donald Tusk przekazał w środę, że Polska nie skorzysta z zaproszenia Donalda Trumpa i nie weźmie udziału w pracach Rady Pokoju.
– Otrzymałem informację od premiera Sikorskiego, że nasza ambasadora w Waszyngtonie, ambasador Klich otrzymał zaproszenie na spotkanie inaugurujące prace Rady ds. Pokoju, który odbędzie się 19 lutego w USA. Zaproszenie jest dla polskiego premiera lub polskiego prezydenta. Jest otwarte – stwierdził Donald Tusk w trakcie posiedzenia rządu.
– To chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, statut tej rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową Gazy, pewne wątpliwości o charakterze, powiedziałbym, ustrojowym jeśli chodzi o kształt tej rady, powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady ds. Pokoju – kontynuował premier.