Żołnierz postrzelił migranta na granicy. Szef MON zabrał głos
Do zdarzenia doszło jesienią 2023 r. Żołnierz Wojska Polskiego w czasie pościgu za grupą nielegalnie przekraczających granicę migrantów potknął się, a jego broń wystrzeliła, raniąc obywatela Syrii. Mężczyzna otrzymał pomoc medyczną na miejscu.
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak‑Kamysz podkreślił w piątek (13 lutego), że wojskowy od samego początku ma zapewnioną pełną pomoc prawną oraz wsparcie ze strony MON i Wojskowego Zespołu Ochrony Praw Żołnierza.
Minister zaznaczył, że resort wzmacnia system wsparcia dla żołnierzy – w tym pomoc prawną w sprawach karnych i cywilnych – aby żołnierze czuli "pełne wsparcie państwa" w sytuacjach związanych z wykonywaniem obowiązków.
Szef MON spotkał się z żołnierzem, który przypadkowo postrzelił migranta na granicy
Sprawa przyciągnęła uwagę opinii publicznej i mediów. Po nagłośnieniu incydentu oraz reakcji MON prokuratura wojskowa wycofała wcześniejszy wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec żołnierza.
Oskarżony porucznik kilkukrotnie składał już zeznania przed sądem. Usłyszał zarzuty z art. 354 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczące nieostrożnego obchodzenia się z bronią, za co grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Syryjczyka broni prawnik znany z akcji przejmowania TVP
Postrzelony obywatel Syrii błyskawicznie otrzymał wsparcie w postaci znanego prawnika Piotra Zemły, który w imieniu obecnej władzy przejmował Telewizję Polską. Mecenas Zemła odmówił Onetowi informacji o tym, kto finansuje jego pracę, powołując się na tajemnicę adwokacką.
Rozmówcy portalu wskazują na aktywistów, którzy są w stałym kontakcie z grupami nielegalnych migrantów. "Nie wiadomo, skąd biorą fundusze na wsparcie tak ekskluzywnej obsługi prawnej. Syryjczyk domaga się od żołnierza 50 tys. zł odszkodowania" – czytamy.