Konferencja w Monachium. Po tych słowach Sikorskiego wybuchły oklaski
Szef polskiej dyplomacji bierze udział w dyskusji na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. W panelu uczestniczą również minister obrony Niemiec Boris Pistorius, prezydent Litwy Gitanas Nauseda, wicepremier Ukrainy Taras Kaczka oraz senator USA Elissa Slotkin.
— Chciałbym najpierw powiedzieć dwa słowa. Po pierwsze, zgadzam się z tym, co powiedział minister Pistorius. Naturalnym dla Stanów Zjednoczonych było to, że przewodzili negocjacjom, kiedy zapewniali zdecydowaną większość wsparcia wojskowego. USA były równocześnie odważne i skuteczne w zapewnianiu informacji wywiadowczych po to, żeby pozbawić Rosja casus belli przed wojną i na samym jej początku — mówił szef MSZ.
Po tych słowach padły brawa
Następnie szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę na koszty, jakie ponoszą państwa europejskie w związku z wojną na Ukrainie. Polityk podkreślił, że Unia Europejska powinna być obecna przy negocjacjach.
— Chciałbym natomiast, żeby nasi amerykańscy goście to wiedzieli, ponieważ w amerykańskiej infosferze tego do końca nie ma. Za wojnę teraz my płacimy. Amerykański wkład w wojnę w zeszłym roku był bliski zera. My kupujemy amerykańską broń po to, żeby dostarczyć ją do Ukrainy. Nie ma pakietu w Kongresie i nie ma nawet perspektywy pakietu. Jeśli my płacimy, to my zasługujemy na miejsce przy stole, ponieważ rezultat tej wojny wpłynie na nas — mówił Sikorski.
Po jego słowach sala zaczęła bić brawo.
Dominacja Niemiec. Merz przypomniał słowa Sikorskiego
Otwierając Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa Friedrich Merz przypomniał słowa Radosława Sikorskiego.
Kanclerz Niemiec nawiązał do słynnego przemówienia Radosława Sikorskiego sprzed 15 lat, jakie polski polityk wygłosił w Berlinie. Ówczesny minister spraw zagranicznych wzywał Niemcy do wzięcia odpowiedzialności za przyszłość Europy w obliczu kryzysu finansowego.
– Już 15 lat temu Radek Sikorski powiedział nam, Niemcom: "Mniej obawiam się niemieckiej siły niż niemieckiej bezczynności". Te dwa elementy są częścią naszej odpowiedzialności, wynikającej z naszej historii i położenia geograficznego. Tę odpowiedzialność przyjmujemy – powiedział Merz podczas swojego wystąpienia w Monachium.
Kanclerz Niemiec zobowiązał się do stworzenia z Bundeswehry najsilniejszej armii w Europie. Wskazywał również, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z rozpadem jednobiegunowego porządku świata