Krzysztof Skiba w żałobie. "Zostaliśmy sami"
O bolesnej stracie Krzysztof Skiba poinformował w niedzielny poranek za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Krzysztof Skiba stracił ukochaną mamę. "Rozpacz i smutek"
"Życie jest jak huśtawka. Jednego dnia radość i śmiech. Drugiego rozpacz i smutek. Odeszła moja mama Albina. Za dwa miesiące miałaby 95 lat" – napisał na Facebooku.
Muzyk podkreślił, że jeszcze w grudniu cała jego rodzina była przekonana, że mama "rozbije bank i dożyje setki". Niestety, jej stan nagle zaczął się pogarszać. Złe samopoczucie pojawiło się tuż po świętach Bożego Narodzenia. "A potem słabła z dnia na dzień" – napisał. "Zawsze jej mówiłem, że wszystkie osoby po 90. to dla mnie mistrzowie świata" – dodał.
W swoim obszernym wpisie Skiba przybliżył fanom sylwetkę swojej mamy. Dowiadujemy się, że urodziła się w Osiu na Kociewiu, skąd w latach 30. jej ojciec, a Skiby dziadek przeniósł się z całą rodziną do Gdyni.
"W szkole średniej nauczyciel odkrywa, że Albina świetnie rysuje i ma zmysł przestrzenny. Albina studiuje architekturę na Politechnice Gdańskiej. Jest to jedna z niewielu polskich uczelni, której dyplom jest szanowany na świecie. Kończy studia i zostaje panią inżynier architekt. Przez lata pracuje w Biurze Projektów Kolejowych (BPK) w Gdańsku. Projektuje dworce w Działdowie, Bydgoszczy, Sopocie. Jej nastawnia kolejowa w Tczewie zbudowana w latach 60. otrzymuje nagrodę na konkursie architektonicznym" – czytamy.
Z informacji przekazanych przez Skibę wynika, że jego rodzice poznali się na studiach. Ojciec muzyka, Franciszek Skiba, był wówczas studentem transportu morskiego. "Biorą ślub i w latach 60. zamieszkują w Gdańsku przy ulicy Szerokiej. Z tej miłości najpierw pojawia się moja siostra Gosia, która zostanie nauczycielką, a potem ja. Franek zaczyna pływać na statkach handlowych Polskich Linii Oceanicznych. I z tym Frankiem, Albina oraz my jako dzieci, zwiedzimy prawie cały świat" – napisał Skiba. Muzyk wspomniał również o działalności swojej mamy w "Solidarności".
"Zostaliśmy sami. To jakby połowa nas odeszła"
"Kochana mama. Nigdy nikomu niczego nie zazdrościła. Wszystkim potrafiła wybaczyć. Kochała nas, Gdańsk, Polskę i Kaszuby. Bała się wojny i opowiadała, że to jest największy koszmar. (…) Mama miała duże poczucie humoru. Lubiła się wygłupiać i robić kawały. Ja jestem cały z niej. Jeśli mam jakikolwiek talent to tylko po mamie. A teraz z siostrą Gosią zostaliśmy sami. Bez mamy. To tak jakby połowa nas odeszła" – zakończył swój wpis Krzysztof Skiba.