"Rżnę głupa tak?" Ostre starcie polityków PiS z dziennikarzem TVN
W spotkaniu uczestniczyli m.in. Waldemar Buda oraz Piotr Müller. Emocje pojawiły się w momencie zadawania pytań przez przedstawicieli mediów.
Poszło o udział prezydenta w spotkaniu Rady Pokoju
Iskrą zapalną była kwestia Rady Pokoju oraz decyzji prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej udziału Polski w inicjatywie. Reporter TVN24 Maciej Knapik dopytywał o stanowisko Kancelarii Prezydenta oraz o to, czy głowa państwa poleci do Stanów Zjednoczonych na spotkanie inauguracyjne zaplanowane na 19 lutego. Wydarzenie ma odbyć się pod egidą Donalda Trumpa, a Polska została zaproszona zarówno do udziału w całej inicjatywie, jak i w najbliższej inauguracji.
Dziennikarz wskazywał, że udział prezydenta w charakterze obserwatora nie wymaga zgody parlamentu. W tym momencie atmosfera na konferencji wyraźnie się zaostrzyła. W odpowiedzi na pytania Waldemar Buda stwierdził, że dziennikarz doskonale rozumie sytuację, lecz nie chce tego przyznać. Knapik zareagował, pytając, czy polityk sugeruje, że celowo udaje brak zrozumienia. Buda podsumował wymianę zdań, twierdząc, że reakcja dziennikarza potwierdza jego wcześniejsze słowa.
Nie wiadomo, co zrobi Karol Nawrocki
Na temat swojego udziału w czwartkowym zebraniu Rady Pokoju wypowiedział się w niedzielę prezydent Karol Nawrocki. W wywiadzie udzielonym Bogdanowi Rymanowskiemu stwierdził, że premier nie będzie decydował o jego podróżach zagranicznych, dodając, że takie polecenia "może powiedzieć swojemu synowi lub swoim wnuczkom". Prezydent podkreślał ponadto, że rząd powinien jasno określić stanowisko w sprawie przystąpienia Polski do projektu. Informował również, że pozostaje w kontakcie ze stroną amerykańską w sprawie swojej ewentualnej obecności na spotkaniu w USA, jednak ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta.
Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył wcześniej w inauguracji Rady Pokoju podczas szczytu ekonomicznego w Davos, jednak nie podpisał dokumentów dotyczących przystąpienia Polski do inicjatywy. Z kolei premier Donald Tusk w ubiegłym tygodniu zapowiedział, że Polska nie skorzysta z zaproszenia i nie weźmie udziału w pracach Rady. Argumentował to wątpliwościami dotyczącymi zasad funkcjonowania inicjatywy, jej celów – w tym działań związanych z odbudową Strefy Gazy – oraz kwestiami ustrojowymi dotyczącymi struktury Rady.
Jednocześnie premier zaznaczył, że jeśli prezydent zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu w USA 19 lutego jako obserwator, otrzyma od rządu pełne materiały i instrukcje dotyczące stanowiska Polski.