Rozpad Polski 2050. Hołownia ostro komentuje zachowanie Hennig-Kloski

Dodano:
Szymon Hołownia Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Klub parlamentarny Polski 2050 rozpadł się. Głos zabrał były lider i założyciel partii Szymon Hołownia.

Po zamieszaniu związanym z wyborami nowego przewodniczącego Polski 2050, część polityków ugrupowania postanowiła opuścić partię. W ostatnich dniach z partii odeszli m.in. poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska, europoseł Michał Kobosko, Paweł Zalewski oraz była wiceminister Anna Radwan-Röhrenschef.

Ostatecznie klub parlamentarny Polska 2050 przestał istnieć. W środę Paulina Hennig-Kloska, wraz z grupą posłów, ogłosiła, że odchodzi z Polski 2050 i zakłada własny klub.

Hołownia: Hennig-Kloska to rozczarowanie

Założyciel ruchu i partii Szymon Hołownia nie szczędził mocnych słów pod adresem posłów, którzy zdecydowali się opuścić klub. Liderkę ruchu rozłamowców, Paulinę Hennig-Kloskę określił mianem jego "największego rozczarowania". Były marszałek Sejmu dodał, że czuje się przez nią oszukany. Polityk nie ma również wątpliwości, co do powodów odejścia polityków. To "nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz".

– Winę za rozbicie klubu Polski 2050 przez frakcję Pauliny Hennig-Kloski ponosi Paulina Hennig-Kloska, winę za destabilizację koalicji ponosi Pauliny Hennig-Kloska, winę za te wszystkie rzeczy, które będą towarzyszyły, te wstrząsy zupełnie niepotrzebne dzisiaj na polskiej scenie politycznej, ponosi ta grupa rozłamowców, którzy do niedawna, przyznaję to wciąż ze zdumieniem, byli moimi kolegami – powiedział Hołownia i dodał, że błędem z jego strony była rezygnacja z funkcji lidera ugrupowania.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że on nie zamierza opuszczać szeregów partii.

– Dzisiaj przyszedłem, wpuścili mnie jako wicemarszałka, więc spróbuję i jutro. Zobaczymy, co będzie w piątek. (...) Kwestie liczebności wicemarszałków reguluje bardzo precyzyjnie Sejm na samym początku swojej kadencji. Ta liczba marszałków jest wyznaczona, oznaczona – przekazał.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...