Groził Ziobrze, teraz się tłumaczy: To pomyłka
"Złodzieju, szykuj się na sznurek. Budapeszt jest mniejszy, niż ci się wydaje, śmieciu" – taką wiadomość otrzymał Zbigniew Ziobro. Były minister ujawnił ten fakt w rozmowie z "Super Expressem". Dziennik ustali, że autorem tych słów jest mężczyzna, który podczas wyborów samorządowych w 2024 r. bezskutecznie ubiegał się o funkcję radnego w Starachowicach z komitetu popieranego przez Platformę Obywatelską. Był też fotografowany w towarzystwie polityków KO.
Groził Ziobrze "sznurkiem". Tak się tłumaczy
Nowe informacje w sprawie przekazuje "Fakt". Dziennikarze gazety skontaktowali się bowiem z autorem gróźb. Wiadomo już, że chodzi o Wojciecha Matusiaka. Były kandydat do Rady Miejskiej w Starachowicach potwierdził, że to on jest autorem ujawnionej przez Ziobrę wiadomości. Przekonuje jednak, że w trakcie pisania... doszło do pomyłki. Ponadto, jak twierdzi, był wówczas pod wpływem alkoholu.
– Później wszedłem na Messengera, zobaczyłem tę wiadomość i okazało się, że to pomyłka. Wyszedłem z grzańcem zapalić, pisałem jedną ręką. Miało być: "Żurek już na ciebie czeka", a nie "sznurek" — to efekt autokorekty – taką wersję mężczyzna podał dziennikarzom.
– To miało brzmieć po prostu: "Żurek na ciebie czeka", a także "Budapeszt jest mniejszy, niż się wydaje śmieciu" — o to mi chodziło. Każdy, kto pisał na iPhonie, wie, że łatwo się pomylić przy pisaniu jednym palcem, zwłaszcza gdy stoi się z papierosem i grzańcem w ręku. Za słowo "śmieciu" przepraszam, bo nie powinienem go używać. To nieeleganckie określenie, nawet jeśli ma się złą opinię o drugim człowieku – dodał Matusiak.
Ziobro zawiadomi prokuraturę. "Kolega z partii Tuska"
Przypomnijmy, że sam polityk zapowiedział złożenie w tej sprawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. – Wcześniej nigdy nie składałem zawiadomień o groźbach, bo dotyczyły wyłącznie mojej osoby. Tym razem jednak, ponieważ groźby pochodzą od aktywisty PO, wiążą się bezpośrednio ze szczuciem prowadzonym osobiście przez Donalda Tuska i dotyczą także moich bliskich, muszę złożyć zawiadomienie. Już w zeszłym tygodniu powiadomiłem prokuraturę o groźbach wobec mojego dziecka i adwokata. Teraz je uzupełnię o kolegę z partii Tuska – poinformował Ziobro.