Wiceprezydent z KO wywołała skandal. Na Radę Miasta w tej sprawie się nie pofatygowała

Dodano:
Marta Michalska-Wilk Źródło: PAP / Piotr Polak
Marta Michalska-Wilk nie pofatygowała się na Radę Miasta w sprawie skandalu, jaki wywołała w Radomiu.

Nowe informacje w sprawie skandalicznej "imprezy" w Radomiu. Zastępca Prezydenta Miasta Radomia z Koalicji Obywatelskiej, Marta Michalska-Wilk pochwaliła się w mediach społecznościowych imprezą zorganizowaną w ramach obchodów 50. rocznicy radomskiego Czerwca '76. Na imprezę zostało zaproszonych wiele osób. Zabawa odbywała się w "klimacie PRL". Nie brakło także osób przebranych za funkcjonariuszy MO i ZOMO i niestosownych zdjęć.

Zabawa mająca wywołać sentyment za minionym systemem i PRL nie byłaby może niczym specjalnie szokującym, gdyby nie okoliczności, w jakich została zorganizowana. Jak napisała wiceprezydent Radomia, potańcówka w klimacie PRL to jedna z imprez towarzyszących obchodom wydarzeń z czerwca 1976 roku. Wtedy to w Radomiu i w kilku innych innych miastach Polski doszło do strajków, które zostały brutalnie stłumione przez komunistyczne władze. W samym Radomiu w czasie protestów zginęły dwie osoby.

Specjalna Rada Miejska ws. skandalu w Radomiu. Marta Michalska-Wilk się nie pofatygowała

Tomasz Grabarczyk z Konfederacji przekazał, że w piątek w Radomiu ruszyła nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej "w sprawie kretynizmu w wydaniu wiceprezydent miasta". Jak poinformował, pani Michalska-Wilk się nie zjawiła. "Bezczelnie ją zignorowała i nie pojawiła się na niej. Tak samo jak jej przełożony, prezydent Witkowski. Widać przyzwoitość iście komusza".

"[...] Pani Marta Michalska-Wilk uznała, że tragiczne wydarzenia sprzed 50 lat, podczas, których władza komunistyczna brutalnie spacyfikowała protesty radomskich robotników, są doskonałą okazją, żeby zrobić sobie urocze fotki z osobami przebranymi w mundury bandytów" – przypomniał polityk.

"Pani wiceprezydent jest członkiem Koalicji Obywatelskiej, a skoro sama nie chce odpowiadać na pytania, to może głos zabierze jej szef – Donald Tusk. Może Pan premier będzie łaskaw naprostować i ochrzanić swoją podwładną, a może sam nie ma z tym problemu? Czy w uśmiechniętej Polsce robienie dobrego PR dla funkcjonariuszy komunistycznego państwa na usługach sowieckich ma być tolerowane? W sumie komunista jest drugą osobą w państwie…" – skomentował Grabarczyk.

"Cały czas aktualne: Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, teraz jesteś za Platformą" – podsumował.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...