"Niech się lepiej nie rozpędza". Konfederacja stopuje Kaczyńskiego
Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że podjął już decyzję w sprawie kandydata ugrupowania na premiera. – Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany – oświadczył na antenie Radia Maryja. Jak dodał, nazwisko zostanie ogłoszone publicznie podczas zgromadzenia partyjnego. Wcześniej kandydaturę ma poznać Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości. – Sądzę, że to jest termin nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach. To już tylko parę tygodni. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – zaznaczył Kaczyński. Według nieoficjalnych doniesień, politykiem, który zostanie wyznaczony przez prezesa do tej roli, może być obecny szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. Medialna giełda nazwisk "kandydatów na kandydata" jest jednak znacznie szersza.
Konfederaci "stopują" Kaczyńskiego
Czy Konfederacja jest gotowa poprzeć kandydata na premiera, którego wystawi PiS? –Polacy nienawidzą dzielenia skóry na niedźwiedziu i mają rację – powiedział "Faktowi" poseł Przemysław Wipler. – Nie będziemy spekulować o jakichkolwiek kandydatach na premiera ani naszego z Konfederacji, ani wspólnego z kimkolwiek innym. Bohater takich spekulacji skończy jak legendarny "Premier z Krakowa", czyli niezbyt dobrze – dodał Przemysław Wipler, nawiązując do kampanijnego hasła Jana Rokity, który był szykowany na szefa rządu po wyborach 2005 r.
– PiS według prognoz będzie miało jeszcze mniej posłów, niż ma obecnie, więc niech się nie rozpędza z wyborem premiera. Partnerem koalicyjnym Konfederacji będzie ten, kto będzie realizował program Konfederacji. Odmienny od realizowanych w czasach rządów Morawieckiego, jak i Tuska – komentuje z kolei poseł Konfederacji Witold Tumanowicz.
Inny parlamentarzysta ugrupowania, Ryszard Wilk, zwrócił uwagę: – Na chwilę obecną wiele wskazuje na to, że to Konfederacja będzie decydowała, kto zostanie premierem, a nie prezes Kaczyński. Do wyborów parlamentarnych jest jeszcze sporo czasu. To za wcześnie, aby spekulować o jakichkolwiek koalicjach. Niemniej jednak jesteśmy otwarci na współpracę z każdym, kto będzie chciał realizować nasze postulaty.