Nie żyje radny, który wcześniej został nazwany "komuchem"
W Radomiu zwołano sesję nadzwyczajną Rady Miasta na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości. Chcieli oni, aby rada przyjęła stanowisko potępiające władze miasta za organizację "potańcówki w stylu PRL". Imprezę miasto zorganizowało w ostatnim dniu stycznia, w hali Miejskiego Sportu i Rekreacji. Wydarzenie zorganizowano w ramach obchodów 50. rocznicy radomskiego Czerwca '76. Na imprezę zostało zaproszonych wiele osób. Zabawa odbywała się w "klimacie PRL". Nie brakło także osób przebranych za funkcjonariuszy MO i ZOMO i niestosownych zdjęć.
Zabawa mająca wywołać sentyment za minionym systemem i PRL nie byłaby może niczym specjalnie szokującym, gdyby nie okoliczności, w jakich została zorganizowana. Jak napisała wiceprezydent Radomia, "potańcówka w klimacie PRL to jedna z imprez towarzyszących obchodom wydarzeń z czerwca 1976 roku". Wtedy to w Radomiu i w kilku innych innych miastach Polski doszło do strajków, które zostały brutalnie stłumione przez komunistyczne władze. W samym Radomiu w czasie protestów zginęły dwie osoby.
Burzliwa sesja rady
Przed sesją na ulicach miasta pojawiły się banery z hasłami nawołującymi do odwołania władz Radomia. Sesja radomskiej Rady cieszyła się dużym zainteresowaniem mieszkańców, którzy pojawili się na sali obrad. "Komentowali oni głośno obrady, przewodniczący rady Mateusz Tyczyński kilkukrotnie musiał zwracać im uwagę i prosić o spokój. W czasie sesji wypowiadali się posłowie Marek Suski, Andrzej Kosztowniak, Agnieszka Górska i Zbigniew Kuźmiuk oraz radni, którzy odczytali proponowaną treść stanowiska ostro potępiającego władze miasta. Żądali odwołania ze stanowiska wiceprezydentki Marty Michalskiej-Wilk, Marek Suski sugerował, że za organizacją potańcówki stoją osoby, których rodzice byli w służbie bezpieczeństwa w czasach PRL. Tak potraktowano m.in. radnego Jana Pszczołę. Radny relacjonował swoje wspomnienia z czerwca 1976, wtedy ktoś z publiczności wypomniał mu członkostwo w SLD, w którym był do 2018 roku. Pojawiły się okrzyki 'Precz z komuną', wreszcie zaadresowane personalnie 'Przecz komuchu'. To właśnie wtedy radny zasłabł" – opisuje portal wyborcza.radom.pl.
78-letni radny trafił do szpitala. Doznał rozległego wylewu. W niedzielę przekazano informację śmierci Jana Pszczoły.