Szykują Iran na wojnę z USA. Szef służb przejmie kontrolę nad państwem
Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei polecił sekretarzowi Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, byłemu dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Alemu Laridżaniemu, aby zapewnił gotowość kraju do wojny ze Stanami Zjednoczonymi i ciągłość władzy w państwie w przypadku śmierci przywódcy – twierdzi "New York Times", powołując się na swoje zaznajomione ze sprawą źródła. Dziennik pisze, że zakres obowiązków Laridżaniego był systematycznie zwiększany w ostatnich miesiącach. W obliczu ogólnokrajowych protestów i ewentualnego ataku militarnego ze strony USA Ali Chamenei powierzył mu zarządzanie "kluczowymi procesami państwa".
Iran przechodzi w tryb wojny? Laridżani z dodatkowymi kompetencjami
"NYT" twierdzi, że Laridżani odpowiadał za siłowe tłumienie fali protestów w pierwszej połowie stycznia, a obecnie koordynuje relacje z Rosją, a w regionie – z Katarem i Omanem, a także nadzoruje negocjacje z Waszyngtonem i opracowuje plany rządzenia krajem w razie wojny ze Stanami Zjednoczonymi.
Według źródeł gazety najwyższy przywódca Iranu wydał polecenie Laridżaniemu i wąskiemu gronu jego współpracowników, by zadbali o przetrwanie reżimu nie tylko w przypadku ataków ze strony Amerykanów i Izraelczyków, ale także w razie prób zamachów na najwyższe kierownictwo, w tym na najwyższego przywódcę. Chamenei miał podobno wyznaczyć cztery szczeble sukcesji dla każdego z kluczowych stanowisk w dowództwie wojskowym i rządzie.
Analitycy zajmujący się tematyką przewidują, że Teheran zamierza stawić Amerykanom i prawdopodobnie Izraelowi zaciekły, długotrwały opór. W wywiadzie dla katarskiej stacji Al-Dżazira Laridżani twierdził, że Iran jest obecnie silniejszy niż wcześniej i gotowy do potencjalnego starcia zbrojnego z wojskami Stanów Zjednoczonych.
Vali Nasr, analityk ds. Iranu wydziału Studiów Międzynarodowych uniwersytetu Johna Hopkinsa wyraził w rozmowie z "NYT" opinię, że Chamenei spodziewa się, że zostanie męczennikiem. – Dzieli władzę i przygotowuje państwo na kolejną wielką zmianę, zarówno sukcesję, jak i wojnę, świadomy, że sukcesja może nastąpić w wyniku wojny – powiedział.
Koncentracja wojskowa USA
W styczniu i lutym 2026 r. Stany Zjednoczone rozmieściły na wodach Zatoki Perskiej znaczące siły zbrojne. Waszyngton chce w ten sposób wymusić, aby Teheran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego, który ma stanowić egzystencjalne zagrożenie dla Izraela. Ajatollahowie twardo obstają przy swoim, choć według amerykańskich ośrodków eksperckich są świadomi, że operacja militarna USA jest jak najbardziej możliwa i na obecnym etapie robią, co mogą, by nie prowokować ataku. Jednocześnie źródła Fox News z Bliskiego Wschodu wskazują, że Teheran jest gotów na ustępstwa, ale jego zasadnicze stanowiska pozostają niezmienne.
W Zatoce i w Cieśninie Ormuz są m.in. amerykańskie okręty wojenne i lotniskowce, w tym lotniskowce USS Abraham Lincoln i USS Gerald R. Ford. W regionie operują dziesiątki myśliwców (F-35, F-22, F/A-18), samoloty wsparcia i tankujące, systemy obrony powietrznej oraz jednostki logistyczne.