"Nie możemy być głupcami". Zełenski wprost: Na to Ukraina się nie zgodzi

Dodano:
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Flickr / President Of Ukraine/ Domena publiczna
Rosja chce, żebyśmy po prostu wycofali naszą armię. Nie możemy być takimi, za przeproszeniem, głupcami – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Z ust przywódcy padły też gorzkie słowa pod adresem Donalda Trumpa.

Dokładnie cztery lata temu Rosja zaatakowała Ukrainę, rozpoczynając tym samym pełnoskalową wojnę. W przeddzień przypadającej 24 lutego rocznicy prezydent Wołodymyr Zełenski przyznał w rozmowie z CNN, że obywatele jego kraju są już wycieńczeniu wojną. Oświadczył jednocześnie, że poddanie się żądaniom Władimira Putina nie wchodzi w grę.

– Nie możemy mu po prostu dać wszystkiego, co chce. Bo on chce nas okupować. Jeśli damy mu wszystko, co chce, stracimy wszystko – my wszyscy będziemy musieli uciekać albo stać się Rosjanami – powiedział.

Czwarta rocznica rosyjskiej inwazji. Zełenski: To właśnie chcą usłyszeć Ukraińcy

W rozmowie pojawił się też wątek negocjacji pokojowych. Zełenski przyznał tu, że punktem spornym w rozmowach pozostaje kwestia gwarancji bezpieczeństwa. – Mamy dobre rzeczy w tych gwarancjach bezpieczeństwa, to prawda. (...) Ale chcę bardzo konkretnej odpowiedzi: co nasi partnerzy będą gotowi zrobić, jeśli Putin wróci. To właśnie chcą usłyszeć Ukraińcy – podkreślił.

Z ust ukraińskiego przywódcy padła jasna deklaracja dotycząca gotowości do zamrożenia wojny na obecnych liniach frontu. Zełenski zdecydowanie sprzeciwił się jednak wycofaniu sił ukraińskich z obwodu donieckiego, które wciąż pozostaje pod kontrolą Kijowa. – Rosja chce, żebyśmy po prostu wycofali naszą armię. (...) Nie możemy być takimi, za przeproszeniem, głupcami. Nie jesteśmy dziećmi. Przeszliśmy przez tę wojnę, przez te wszystkie lata, więc nie możemy im po prostu oddać kraju na tacy – oświadczył.

Zełenski uderza w Trumpa

W wywiadzie prezydent Ukrainy został zapytany wprost, czy jego zdaniem Donald Trump wywiera na Władimira Putina wystarczającą presję. Odpowiedź była jednoznaczna: "nie".

Zełenski wyraził ponadto pogląd, że Stany Zjednoczone są zbyt dużym i zbyt ważnym krajem, aby odwrócić się od wojny. Wyraził jednocześnie nadzieję, że we wtorkowym orędziu o stanie państwa prezydent Trump udzieli poparcia Ukrainie. – Muszą pozostać przy (...) demokratycznym kraju, który walczy przeciwko jednej osobie. Bo to ta osoba jest wojną. Putin jest wojną. To wszystko dotyczy niego. Wszystko dotyczy jednej osoby. A ten kraj, cały jego kraj jest w więzieniu – podsumował.

Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...