W Kancelarii Prezydenta doszło do kradzieży. Zniknęły duże pieniądze

Dodano:
Pałac Prezydencki w Warszawie Źródło: PAP / Albert Zawada
W Kancelarii Prezydenta doszło do kradzieży pieniędzy z kasy zapomogowo-pożyczkowej. Według informacji prasowych, chodzi o kwotę ok. 500 tys. zł.

"Osoba w Kancelarii Prezydenta miała wpisywać na nazwiska pracowników fikcyjne pożyczki, podczas gdy pieniądze w rzeczywistości trafiały do jej własnej kieszeni. Sprawa wyszła na jaw dopiero po czasie, gdy przestały się zgadzać dokumenty i przepływy finansowe" – informuje w środę (25 lutego) "Gazeta Wyborcza".

– Początkowo te fikcyjne pożyczki i sumy do spłaty były niewielkie, więc uchodziło to jakoś pracownicy płazem. Ale gdy zdecydowała się na większą pożyczkę, gdzie comiesięczna spłata przekroczyła ponad 1,5 tys. zł, sprawa się wydała – powiedział informator "GW" znający sprawę.

Dodał, że jedna z pokrzywdzonych, na którą wzięto fikcyjną pożyczkę, poprosiła o wyjaśnienie, dlaczego jej pensja jest w danym miesiącu zaniżona.

Nieprawidłowości w Kancelarii Prezydenta. Prokuratura bada kradzież pieniędzy

Po stwierdzeniu nieprawidłowości w prezydenckiej kancelarii przeprowadzono kontrolę. Na podstawie ustaleń złożone zostało zawiadomienie do prokuratury – poinformowała "Wyborczą" KPRP, nie podając więcej szczegółów.

O to, od kiedy i jak długo trwał proceder, czy dotyczył jeszcze kadencji Andrzeja Dudy, czy tylko Karola Nawrockiego, ile ostatecznie osób było zamieszanych w oszustwo oraz ile osób zostało pokrzywdzonych, dziennikarze zapytali Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Jej rzecznik, prok. Piotr Skiba przekazał, że w sprawie przesłuchano już pierwszych świadków, trwa ustalanie pełnej wysokości strat i liczby poszkodowanych.

Według informacji TVN24, kwota strat to ok. 500 tys. zł.

Jak działa kasa zapomogowo-pożyczkowa?

Kasa zapomogowo-pożyczkowa (KZP) może być utworzona w firmie czy w danej instytucji, jeżeli przynajmniej 10 pracowników zgodzi się do niej należeć. Zasada jest prosta: pracownicy co miesiąc wpłacają określoną sumę, a później mogą korzystać zazwyczaj z nisko oprocentowanej pożyczki (choć zdarzają się też nawet nieoprocentowane) – napisała "GW".

Źródło: Gazeta Wyborcza
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...