Eksperci przeprowadzili 10 tys. symulacji. Fatalne doniesienia ws. kosztów SAFE
W piątek sejmowa większość przegłosowała ustawę wdrażającą zaciągnięcie 45-letniego kredytu na prawie 190 miliardów złotych z Unii Europejskiej w ramach unijnego programu SAFE. Tempo prac jest ekspresowe, a lista zakupów wciąż niejawna. Następnie Senat wprowadził do ustawy cztery poprawki, a projekt ponownie trafił do Sejmu. Następnie ustawa prawdopodobnie trafi na biurko prezydenta.
W głosowaniu w Sejmie ustawę poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL, Polski 2050 i Razem, a przeciwko były kluby Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja, a także mniejsze koła, w tym koło Konfederacji Korony Polskiej.
Raport: SAFE wcale nie taki tani
Instytut Podatków i Finansów Publicznych przeprowadził 10 000 komputerowych symulacji dotyczących kredytu SAFE. Analitycy badali, czy taniej wyszłoby finansowanie tych wydatków z emisji własnych obligacji skarbowych w złotych. W badaniach uwzględniono zmiany kursu walut, stóp procentowych i kosztów zabezpieczenia walutowego.
Analitycy przebadali dwa warianty. W jednym nie uwzględniono zabezpieczenia walutowego, a w drugiem przebadano scenariusz z zabezpieczeniem 80 proc. ekspozycji.
W pierwszym wariancie SAFE kosztuje ok. 8 mld zł więcej niż obligacje w złotych. "W 5 proc. najgorszych scenariuszy — ponad 100 mld zł więcej. SAFE wychodzi drożej w 60 proc. symulacji" – czytamy.
Jak sprawa wygląda w wariancie z zabezpieczeniem walutowym 80 proc? Wówczas typowy dodatkowy koszt jest podobny i sięga ok. 8 mld zł.
"Skrajne scenariusze są znacznie łagodniejsze (do 31 mld zł), ale SAFE przegrywa częściej — w 80 proc. symulacji. Zabezpieczenie eliminuje najgorsze scenariusze, lecz jego koszt ponad dwukrotnie przekracza oszczędności na odsetkach" – ostrzegają eksperci.
Dlaczego jednak SAFE jest droższy? "Niższe odsetki od pożyczki w euro (ok. 14 mld zł oszczędności) nie kompensują ryzyka kursowego przy spłacie kapitału (ok. 33 mld zł bez zabezpieczenia). Ubezpieczenie kursu zmniejsza rozrzut wyników, ale samo jest kosztowne" – czytamy w analizie Instytutu.