"Nadszedł czas". Netanjahu zwrócił się do Irańczyków
28 lutego wojska Izraela i Stanów Zjednoczonych zaatakowały z powietrza cele w Iranie. Po około trzech godzinach, pociski zaczęły wystrzeliwać siły irańskie. W niedzielę Benjamin Netenjahu wypowiedział się po raz drugi od rozpoczęcia ataku.
Netanjahu apeluje do obywateli Iranu
– W najbliższych dniach zaatakujemy tysiące celów reżimu terrorystycznego. Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii — powiedział szef rządu w Tel Awiwie.
– Obywatele Iranu, nie przegapcie tej okazji. Taka okazja zdarza się tylko raz na pokolenie. Nie poddawajcie się, bo wasza chwila wkrótce nadejdzie. Nadszedł moment, w którym musicie wyjść na ulice jako miliony ludzi, aby dokończyć dzieło, obalić reżim terroru, który uczynił wasze życie nieszczęśliwym – powiedział Netanjahu.
– Wasze cierpienie i poświęcenie nie pójdą na marne. Pomoc, na którą czekaliście, już dotarła. Pomoc nadeszła i nadszedł czas, aby zjednoczyć się w historycznej misji. O obywatele Iranu, Persowie, Kurdowie, Azerbejdżanie, Beludżyści i Ahwazi – nadszedł czas, aby zjednoczyć siły, obalić reżim i zabezpieczyć swoją przyszłość – nawoływał polityk.
USA i Izrael zabiły Chameneiego
Tymczasem Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani, który pełnił funkcję doradcy Alego Chameneiego, zapowiedział w rozmowie z irańską telewizją państwową, że już w niedzielę może zostać powołana tymczasowa rada przywódcza.
Zgodnie z procedurą do czasu wyboru nowego Najwyższego Przywódcy odpowiedzialność za losy Iranu przejma prezydent państwa Masud Pezeszkian, szef władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Edżei, a także jeden z prawników Rady Strażników Rewolucji.
W lutym Najwyższy Przywódca ajatollah Ali Chamenei polecił Laridżaniemu, aby zapewnił gotowość kraju do wojny ze Stanami Zjednoczonymi i ciągłość władzy w państwie w przypadku śmierci najwyższego przywódcy.