• Autor:Ryszard Czarnecki

Iran – to nie jest tak, jak się wydaje

Dodano:
Teheran. Zdj. ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / ABEDIN TAHERKENAREH
Zabicie dyktatora Libii Muammara Kadafiego spowodowało, poza chaosem wewnętrznym, wojną domową i załamaniem się tego państwa, co mnie mniej obchodzi, także nie małą emigrację do Europy, co powinno obchodzić nas znacznie bardziej, bo skutki tego są długotrwałe.

Zabicie dyktatora Iraku Saddama Hussajna poza abdykacją państwa, wojnami domowymi, licznymi zamachami terrorystycznymi i ogłoszeniem nieuznanej w wymiarze międzynarodowym niepodległości Kurdystanu ze stolicą w Erbilu (Irbilu), co mnie mniej obchodzi, także naprawdę sporą emigrację na Stary Kontynent, co w oczywisty sposób pośrednio (w większym stopniu) i bezpośrednio (w mniejszym, ale realnym) wpływa na bezpieczeństwo moich rodaków.

Jakie będą konsekwencje zabicia sędziwego (87 lat) przywódcy Iranu Ali Chameneiego? Zobaczymy. Demonstracja niewątpliwej siły Izraela, bo to on przecież uczynił ma pokazać wrogom tego państwa, że muszą się bać, a potencjalnym wrogom, że nie opłaca się być wrogiem Państwa Izrael. Czy to zadziała? Odwołam się do anglosaskiej zasady „wait and see”, która można przetłumaczyć polskim powiedzeniem „pożyjemy, zobaczymy”.

Problem w tym, że sporo przeciwników ajatollaha Chamenei w samym Iranie, którzy demonstrowali kilka tygodni przeciwko jego rządom dzisiaj demonstruje przeciwko USA i Izraelowi – czyli używając terminologii elit Islamskiej Republiki Iranu „Wielkiego Szatana” i „Małego Szatana”. Dużo Irańczyków chciało go obalić, ale chcieli to zrobić sami. Persowie, ten jeden z najstarszych narodów świata to przede wszystkim patrioci, którzy chcą – a przynajmniej niemała cześć z nich – więcej swobody, wolności i demokracji,ale przede wszystkim silnego państwa. Zewnętrzne ingerencje, zwłaszcza atak militarny może doprowadzić i zapewne doprowadzi do scementowania znaczącej większości społeczeństwa irańskiego wokół władz w Teheranie i zaatakowanych przez zewnętrznych wrogów struktur państwowych. Na jak długo? Też zobaczymy, ale zajmując się Iranem od 22 lat mam poczucie, że może to być doprawdy długi czas.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...