Węgry chcą zniesienia zakazu importu surowców z Rosji
Szef węgierskiej dyplomacji opublikował w serwisie X wpis, w którym stawia postulat powrotu do importu surowców z Rosji. "UE powinna natychmiast znieść zakaz importu rosyjskiej ropy i gazu. W obliczu eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie i zamknięcia Cieśniny Ormuz, znaczna część światowych dostaw energii jest obecnie zagrożona" – podkreśla minister Peter Szijjarto.
"Europa jest szczególnie narażona, ponieważ UE już zakazała importu rosyjskiej energii. Teraz konflikt na Bliskim Wschodzie ogranicza również globalne dostawy. Kiedy podaż maleje, ceny rosną. Europa stoi zatem w obliczu ryzyka drastycznego wzrostu cen" – alarmuje polityk.
"Jeśli Bruksela utrzyma sankcje, wyrządzi to poważną szkodę Europejczykom i europejskiej gospodarce. Należy skupić się na ochronie interesów Europejczyków, a nie ideologii" – podsumował minister rządu Viktora Orbana.
UE ogłasza zerwanie z gazem z Rosji. Nawet po zakończeniu wojny
W styczniu 27 państw członkowskich UE formalnie przyjęło rozporządzenie o stopniowym odchodzeniu od importu gazu gazociągami i skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Rosji do UE. Pełny zakaz importu zostanie wprowadzony dla importowanego LNG od początku 2027 r., a dla importu gazu gazociągami od 30 września 2027 r. Nowe przepisy obejmują również środki dotyczące monitorowania i dywersyfikacji dostaw energii.
– To niewątpliwy sukces całej Europy. To jest dla nas niezwykle ważne, biorąc pod uwagę naszą zależność od Rosji w poprzednich latach. Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę powiedzieliśmy sobie jasno, że rezygnujemy z zależności od Rosji w sektorze energetycznym. Zdecydowaliśmy się pozbyć rosyjskiego gazu – mówił na początku lutego unijny komisarz ds. energii Dan Jørgensen.
Duńczyk dodał, że jeszcze w 2022 r. nasza zależność jako UE od gazu z Rosji wynosiła 45 proc., a teraz wynosi ona zaledwie 10 proc.– Wprowadzamy ten zakaz, ponieważ Rosja uczyniła z energetyki broń, szantażowała państwa członkowskie UE, a zatem nie jest ona partnerem handlowym, któremu można zaufać. Oznacza to również, że niezależnie od tego, czy pokój zostanie osiągnięty, czy nie – na co wszyscy oczywiście liczymy – ten zakaz nadal będzie obowiązywał – zapewnił.