KE przyznaje się do błędu. Von der Leyen: Musimy to zmodernizować

Dodano:
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
– Musimy zmodernizować ETS – przyznaje przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

– Jeśli chodzi o ETS, pozwolę sobie podać jedną liczbę: bez ETS zużywalibyśmy teraz o 100 mld metrów sześciennych gazu więcej, co ponownie czyniłoby nas bardziej podatnymi na zagrożenia i bardziej zależnymi. Potrzebujemy zatem ETS, ale musimy go zmodernizować. Z niecierpliwością czekam na kontynuację obecnej debaty w Parlamencie Europejskim – powiedziała von der Leyen.

Wcześniej władze UE przekazały decyzję o wycofaniu się z zakazu sprzedaży aut spalinowych po 2035 roku.

Szefowa KE przekazała ponadto, że w obecnej sytuacji powrót do importu paliw kopalnych z Rosji do UE byłby "strategicznym błędem". – Uczyniłoby to Unię bardziej zależną i podatną na zagrożenia – ocenia.

Sztuczny podatek za używanie paliw kopalnych

ETS (European Union Emissions Trading System) to unijny system handlu emisjami dwutlenku węgla, w praktyce sztuczny podatek za produkcję energii elektrycznej z paliw kopalnych. Obłożeni są nim wytwórcy energii, a więc w praktyce płacą go konsumenci, czyli odbiorcy tej energii. Od 2028 roku Unia Europejska wprowadza ETS 2, który obciąży cały transport i ogrzewanie indywidualne budynków. Zapłacą go gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa nieobjęte ETS.

Polski rząd wciąż nie zrezygnował z uczestnictwa w systemie ETS. Wielokrotnie wzywało do tego środowisko polityczne Patryka Jakiego – formacja Suwerenna Polska, a także Konfederacja WiN (Bosak, Mentzen) oraz Konfederacja Korony Polskiej (Braun).

EKR wzywa do wycofania ETS UE

Unijna grupa parlamentarna – Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy zorganizowała konferencję prasową, podczas której wezwała władze Unii Europejskiej do wycofana się z unijnego systemu handlu emisjami dwutlenku węgla (ETS).

W konferencji uczestniczył eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki, który argumentował, że od czasu wprowadzenia we wszystkich państwach ETS do dziś średnie ceny energii w Unii Europejskiej urosły ponad 60 procent. Jaki stwierdził, że "utrzymywanie tej bzdury opartej na ideologicznych przesłankach jest odpowiedzialnością rządzącego w UE układu (w tym koalicji 13 grudnia w Polsce) i Europejczycy muszą z tego wyciągnąć wnioski".


Źródło: Money.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...