Nabór na sędziów TK. "Przesuwanie granic supremacji władzy politycznej"
Prof. dr hab. Artur Kotowski Kierownik Katedry Teorii i Filozofii Prawa Instytut Nauk Prawnych, Wydział Prawa i Administracji UKSW skierował pismo do Pawła Śliza, Przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu. Rzecz dotyczy trwającej procedury naboru na stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prawnik wyraził ocenę, że przyjęta konfiguracja proceduralna oraz ustrojowa niestety nie służy "odbudowie" Trybunału Konstytucyjnego. Na rzeczy tej tezy wskazał kilka argumentów. Poniżej treść pisma.
Prawnik: Przyjęty mechanizm nie służy budowaniu prestiżu i szacunku do TK
W odpowiedzi na pismo, sygn. SPC.016.141.2026, będące "zawiadomieniem" o terminie posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, dotyczące zaopiniowania wniosków w sprawie wyboru na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego w dniu 12 marca 2026 r. o godz. 17:00 (m.in. druk nr 2334), które odebrałem w dniu 12 marca 2026 r. w godzinach porannych, informuję, że z powodów osobistych nie mogę stawić się na tym posiedzeniu.
Jednocześnie pragnę zauważyć, że procedowanie wyboru kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego w przyjętym w aktualnej procedurze reżimie czasowym nie służy budowaniu prestiżu ani szacunku do Trybunału Konstytucyjnego, jak i sądownictwa w ogóle. Pozostaje również pytaniem otwartym na ile taki sposób działania wpisuje się w standard kultury parlamentarnej i właściwy jest demokratycznemu państwu prawnemu.
Kotowski przypomina: Orzeczenia TK obowiązują i nie podlegają sanacji przez władzę wykonawczą lub ustawodawczą
Nie można również tracić z pola widzenia, że w Trybunale Konstytucyjnym zawisł wniosek w sprawie o sygn. K 3/26, dotyczący zasad i trybu wyboru sędziego TK, którego rozpoznanie, według wokandy, zaplanowane jest na dzień 17 marca 2026 r. (g. 12:00). Niezależnie od jego zasadności, szanując zasadę separacji i równowagi władz, o której mowa w art. 10 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, celowe jest co najmniej wysłuchanie stanowiska organu, w którym wakaty sędziowskie podlegają obsadzeniu. Należy również zauważyć, że uznawanie za "nieistniejące" orzeczenia TK przez przedstawicieli innych organów władzy publicznej na płaszczyźnie normatywnej nie odnosi skutku (nie ma mocy sprawczej). Są to wypowiedzi de lege ferenda, których moc prawna jest żadna i osadza się jedynie na aktualnej sile władzy wykonawczej. Orzeczenia TK obowiązują i nie podlegają sanacji przez władzę wykonawczą lub ustawodawczą, jak również określone gremia w debacie publicznej. Przynajmniej w demokratycznym państwie prawnym.
Ostrzeżenie przed przesuwaniem granic supremacji władzy politycznej
W całej rozciągłości zaistniała konfiguracja proceduralna oraz ustrojowa nie służy "odbudowie" Trybunału Konstytucyjnego i w mojej ocenie będzie skutkowała dalszym przesuwaniem granic supremacji władzy politycznej – głównie wykonawczej – nad władzą sądowniczą i częściowo ustawodawczą. Rola Parlamentu w sprawowaniu konstytucyjnej (prawnej) oraz demokratycznej (faktycznej) kontroli władzy wykonawczej zostaje coraz bardziej sprowadzona do roli jedynie nominalnej. Jako Parlamentarzystom poddaję to Państwu pod rozwagę, a pozostałym Kandydatom na stanowiska sędziego TK do osądu, na ile ów mechanizm w istocie przysłuży się pozycji ustrojowej Trybunału Konstytucyjnego?
Uprzejmie proszę Pana Przewodniczącego o przekazanie mojego stanowiska wszystkim Członkom Komisji oraz Kandydatom. Przesyłam je także do publicznej wiadomości.