"Świat musi się przygotować". Iran straszy ropą po 200 dolarów za baryłkę
Tymczasem Iran ostrzegł w ostatnich godzinach, że ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 200 dolarów za baryłkę.
Gwałtowny wzrost cen ropy na światowych rynkach
Pesymistyczną prognozę przedstawił rzecznik Kwatery Głównej irańskiej armii Ebrahim Zolfakari, który stwierdził, że świat powinien przygotować się na scenariusz gwałtownego wzrostu cen surowca. Według dostępnych raportów, w czwartek rano baryłka amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) kosztowała 93,16 dolara, co oznacza wzrost o 6,81 proc. w porównaniu z wcześniejszymi notowaniami. Z kolei ropa Brent na giełdzie w Londynie była wyceniana na 98,57 dolara za baryłkę, a wcześniej przekroczyła nawet poziom 100 dolarów.
Wzrost cen to bezpośredni efekt działań militarnych w regionie Zatoki Perskiej. W ostatnich dniach doszło tam do serii ataków na statki oraz infrastrukturę paliwową. Od początku walk celem ataków było już co najmniej 16 statków. Do jednego z najpoważniejszych incydentów doszło w pobliżu irackiego portu Umm Kasr, około 50 kilometrów od wybrzeża w rejonie Basry. Podczas przeładunku paliwa między statkami zaatakowano tankowce, co zmusiło władze Iraku do czasowego wstrzymania pracy wszystkich terminali naftowych.
Istotne znaczenie dla rynku ma również sytuacja w cieśninie Ormuz, którędy przepływa około 20 proc. surowców. Analitycy ostrzegają, że jeśli przepływ ropy przez cieśninę pozostanie ograniczony, ceny mogą przekroczyć 147,50 dolara za baryłkę.
"Polska jest bezpieczna"
Tymczasem w środę Agencja Energii (MAE) zdecydowała o rekordowym uwolnieniu strategicznych zapasów ropy. Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że decyzję w tej sprawie państwa członkowskie agencji podjęły jednogłośnie. Jednocześnie zaznaczył, że Polska na razie nie planuje uruchamiać własnych rezerw strategicznych, ponieważ sytuacja podażowa w kraju pozostaje stabilna.
"Międzynarodowa Agencja Energii podjęła decyzję o dobrowolnym, kolektywnym uwolnieniu zapasów interwencyjnych ropy naftowej w państwach członkowskich na rekordowym poziomie 400 mln baryłek" – napisał Motyka na platformie X. Jak dodał, decyzja wszystkich państw zrzeszonych w MAE ma pomóc w stabilizacji sytuacji na światowym rynku ropy.