"Zginął za Francję". Macron potwierdza tragiczną informację
Tragiczną informację o śmierci żołnierza przekazał prezydent Francji Emmanuel Macron.
Nie żyje francuski żołnierz. Macron: Zginął za Francję w ataku w regionie Irbil w Iraku
"Chorąży Arnaud Frion z 7. Batalionu Strzelców Alpejskich w Varces zginął za Francję podczas ataku w regionie Irbil w Iraku" – poinformował przywódca za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Jego rodzinie i towarzyszom broni składam wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności w imieniu narodu" – dodał.
Do tragicznej śmierci francuskiego żołnierza doszło w irackim Kurdyjskim Okręgu Autonomiczny w Iraku.
Wcześniej pojawiły się informacje, że wielu francuskich żołnierzy zostało rannych w ataki przy użyciu dwóch dronów na bazę w Mala Kara. Informację tę przekazał gubernator Irbilu Omid Chosznaw. Doniesienia te doczekały się potwierdzenia ze strony francuskiej armii. Sprecyzowano, że obrażenia w tym ataku odniosło sześciu żołnierzy. "Francja wspiera ich i ich bliskich" – zapewnił Emmanuel Macron.
"Niemożliwy do zaakceptowania". Macron: Wojna w Iranie nie może usprawiedliwiać takich ataków
To nie pierwsze uderzenie przy użyciu dronów na Kurdyjski Okręg Autonomiczny w Iraku. Do wcześniejszych ataków na amerykańskie bazy w tym regionie przyznało się proirańskie ugrupowania zbrojne działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku. Zdaniem francuskiego przywódcy, atak ten jest "niemożliwy do zaakceptowania". Podkreślił, że od 2015 roku siły jego kraju są zaangażowane w walkę przeciwko Państwu Islamskiemu, a ich obecność w Iraku wpisuje się w walkę przeciwko terroryzmowi.
"Wojna w Iranie nie może usprawiedliwiać takich ataków" – oświadczył prezydent Macron.