Netanjahu reaguje na plotki o swojej śmierci. Opublikował film
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział, że będzie "ścigać" i "zabije" premiera Izraela Benjamina Netanjahu. "Jeśli ten zbrodniarz i dzieciobójca nadal żyje, będziemy go dalej ścigać ze wszystkich sił i zabijemy" – przekazano w komunikacie.
Strażnicy Rewolucji ogłosili przeprowadzenie nowych rakietowych uderzeń odwetowych na Izrael, twierdząc, że ich celem były m.in. biuro premiera Netanjahu oraz kwatera główna dowódcy izraelskich sił powietrznych.
W niedzielę stacja Al-Dżazira podała, że do "głośnych eksplozji" doszło w centralnych częściach Izraela. Syreny alarmowe miały zawyć w całym regionie.
Netanjahu kpi z plotek o swojej śmierci
W ostatnim czasie w mediach pojawiły się pogłoski, jakoby Benjamin Netanjahu zginął lub został ranny w irańskim ataku rakietowym. Polityk nie występował bowiem publicznie.
W niedzielę na profilu premiera Izraela na platformie X opublikowano film, na którym Netanjahu kupuje kawę. – Nie żyję... bez kawy – powiedział w krótkim nagraniu. – Kocham mój naród na śmierć. I kawę – stwierdził. – Chcesz policzyć palce? – zapytał operatora kamery i pokazał swoje dłonie.
Szef izraelskiego rządu odniósł się również do trwającej wojny z Iranem. Przypomniał o konieczności przebywania w pobliżu schronów. – Nie mogę zdradzać szczegółów, ale planujemy potężne uderzenia na Iran i Liban – zaznaczył Netanjahu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Bilans strat
Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły bombardowania 28 lutego. W ciągu dwóch tygodni wojny przeprowadziły około 15 tys. uderzeń na cele w Iranie.
Obie strony stosują ścisłą cenzurę wojenną, jednak oficjalne źródła podają, że zginęło około 1,3 tys. irańskich cywilów, a 3,2 mln osób zostało tymczasowo przesiedlonych. Uszkodzono prawie 22 tys. budynków cywilnych. W irańskich atakach odwetowych zginęło około 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy i 15 izraelskich cywilów.