Tego Bosak życzy Czarnkowi. "Wówczas może coś z tego będzie"
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak był w poniedziałek gościem Tomasza Terlikowskiego w Porannej Rozmowie RMF FM. W audycji polityk został zapytany o kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera Przemysława Czarnka. Czy może on być on wiarygodnym kandydatem dla wyborców Konfederacji?
– Dla wyborców PiS-u myślę, że może być wiarygodnym kandydatem. Dla nas – nie – odparł Bosak. Polityk tłumaczył, że gdyby wyborcom Konfederacji rzeczywiście podobał się Przemysław Czarnek, który był przecież członkiem Rady Ministrów w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości, to byliby wyborcami właśnie tego ugrupowania a nie Konfederacji. – Przecież dlaczego ktoś z wyborców Konfederacji miałby teraz głosować na polityków PiS-u, skoro nie głosował na nich, gdy byli w rządzie realizowali swój program? – pytał.
W programie wicemarszałek Sejmu skierował również dość specyficzne życzenia do kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera.
– Życzę Przemysławowi Czarnkowi, żeby przejął 100 proc. naszych argumentów i 100 proc. naszego programu. Życzę mu, żeby usunął z PiS-u wszystkich polityków, którzy realizowali pomysły antysuwerennościowe, socjaldemokratyczne, socjalistyczne, centralistyczne. Życzę mu, żeby oczyścił ze skorumpowanych polityków te partię i wówczas może coś z tego będzie – oświadczył jeden z liderów Konfederacji.
Czarnek? "To nie jest nasza bajka"
Przypomnijmy, że Bosak od początku krytycznie ocenia mianowanie Czarnka na kandydata PiS na premiera. Wicemarszałek Sejmu przekonywał, że były szef MEN "ma na koncie bardzo wiele wypowiedzi proimigracyjnych". Z tego powodu Czarnek "nie ma żadnej wiarygodności w sektorze rzeczywiście skrajnie prawicowym". Poseł Konfederacji wskazywał również na projekty ustaw, okrzyknięte przez media "lex Czarnek 1" i "lex Czarnek 2", przeciwko którym protestowała jego partia. Na liście zarzutów znalazły się również niejasności w kwestii dotacji na organizacji trzeciego stopnia oraz polityczne układy na Lubelszczyźnie.
– To są wszystko rzeczy, o które uważam, że kandydat na premiera powinien być zapytany i u nas one budzą zniesmaczenie. To nie jest nasza bajka – stwierdził Bosak w jednej z wcześniejszych wypowiedzi medialnych.